wtorek, 30 czerwca 2015

LATO... JAK PSU ZUPA




CHCIELIŚMY? TO MAMY – BĘDZIEMY SIĘ SMAŻYĆ. Prognoza od wtorku do piątkowego popołudnia (3 lipca)
Zakończyłem poprzednio: „Noc z poniedziałku na wtorek - całkiem przyjazna - nawet do 16 stopni, a w południe już wyraźnie powyżej 20 stopni”. Więc jest wyraźnie – 25! Po prostu piękne lato, które będzie się tylko rozwijać: noce: około15 stopni; dzień: środa i czwartek – po południu 25 – 26, a w piątek… ruszamy w kierunku upałów.
Opady: Jakie opady?
Ciśnienie: Będzie rosnąć. Jak podawałem – mamy dziś 1020 hPa i ono będzie systematycznie rosnąć: w środę do 1025 hPa = 769 mmHg, a od czwartku jeszcze trochę wyższe.
Zachmurzenie i mgły: Delektujmy się dalekimi widokami i pięknym letnim niebem. Nie będzie żadnych przeszkód.
Pogoda dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie: będziemy się czuć jak u siebie.
- w Pradze: … jak wyżej, ale upały zaczną się już od jutra.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): W nocy, przy pięknej pogodzie temperatura w górach spadać będzie do 10 – 12 stopni, by podwajać się w ciągu dnia: dziś do 20, w środę 21 – 22, w czwartek o 2 stopnie więcej, by w piątek osiągnąć 25 stopni. Wakacje zasługują na taka pogodę.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): jeszcze dziś – 20 stopni, w nocy – 12 – 13, ale od jutra można spokojnie zaplanować plażowanie i tak już do piątku, bo upał zacznie się już w czwartek. Kto już tam jest – to szczęściarz.
Prognoza pogody dzięki wiedzy naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl




niedziela, 28 czerwca 2015

BURMISTRZ DO …Y



Pan Piotr Kowalski – zastępca Daniela Marchewki i znawca wszechświata (oświata i wychowanie, sport, gospodarka komunalna oraz cały Żagań – jak on to w sobie mieści?!), popisał się wyjątkową arogancją podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Budżetu Rady Miejskiej w Żaganiu. Tłumacząc obcięcie budżetu obywatelskiego stwierdził, że największą przeszkodą w jego rozwoju jest zapis „inwestycje dotyczące ogółu mieszkańców”. Aby to radnym uzasadnić posłużył się następującym przykładem: „Tak samo z budową siłowni. Przecież 90-letnia babcia nie będzie na niej ćwiczyć, więc zapis „służyć ogółowi mieszkańców” jest niedorzeczny”". Pomijając niedorzeczność poglądów Kowalskiego, jawne wykluczanie grupy obywateli z dostępności do usług i ton urzędniczego wywyższania się, należałoby stwierdzić, że Pan Kowalski sam od lat bywa w Żaganiu i okolicach inwestycją bardzo kosztowną i bynajmniej nie służącą ogółowi mieszkańców. Jest to urzędnik niedorzeczny i jeszcze jedno zakończone na …y.

WRAŻENIE REDAKTÓRA



Redaktór Piotr Piotrowski tak się zapatrzył w muskulaturę i sylwetkę siłaczki Magdaleny z Żagania, że postanowił te swoje wrażenia przenieść na Arnolda Schwarzenneggera i napisał, że Magdalena Talarczyk z Żagania „zrobiła wrażenie na samym Arnoldzie”. W tekście pt: „Prężyła muskuły przed Arnim” (GR 26.06.2015 r.) redaktór już się jednak trochę mityguje, bo pisze, że: „Choć ręki Arnold jej nie uścisnął (…) a słynny Terminator gratulował najlepszym w kategorii zawodowców”. Pani Magdaleno – proszę się nie martwić. Podziw redaktóra doskonale rekompensuje brak uścisku ręki Arnolda. Myślę również, że Arni tego gorzko pożałuje...
za: http://i1.kwejk.pl

JAJA



W słowniku synonimów języka polskiego dla wyrażenia robić sobie jaja lub jak chce radny Stanisław Kucab z Żagania – „robić se jaja” znajduje się kilkanaście znaczeń. Najważniejsze z nich to: tryskać dowcipem, wygłupiać się, zgrywać się, żartować, błaznować, dowcipkować, pajacować, robić z siebie błazna. 
„Redaktór” Piotr Piotrowski zadbał o bardziej poprawne zacytowanie pana radnego w wielkim tytule „Nie róbmy jaj z hospicjum” (GR z 26.06.2015 r.). Tak. Nie myli was wzrok: Obu kulturalnym panom chodzi o HOSPICJUM, czyli miejsce jak najbardziej odpowiednie do: tryskania dowcipem, wygłupiania się, zgrywania się, żartowania, błaznowania, dowcipkowania, pajacowania, robienia z siebie błazna. W każdym razie do obu panów – i radnego i „redaktóra” – jak ulał pasuje robienie z siebie błazna.

EKSPLOZJA INFORMACYJNA



Dzięki talentom Redaktorki Bogusławy Janickiej-Klisz z banalnego, choć niestety tragicznego zdarzenia drogowego mamy szansę posiąść nieograniczoną wręcz dodatkową wiedzę o:
a) ludzkich cechach pewnego srebrnego auta, które: „najpierw złapało pobocze, potem wpadło w poślizg, zjechało na przeciwny pas ruchu”
b) Józefie Mazurkiewiczu – sąsiedzie i przyjacielu zmarłego rowerzysty, że: ma 64 lata, jest 23 lata po rozwodzie
c) o słabej kondycji fizycznej sołtysa Zbigniewa Mroza: „W życiu nie dałbym rady tylu kilometrów na rowerze zrobić, co on (ofiara wypadku – dop M. Sz.)”
d) o kierowcy srebrnego auta (ustami sołtysa), że: to też prawie jego sąsiad (bez wyjaśnienia jaką różnicę robi to „prawie”), że ma żonę i małe dzieci.