piątek, 11 września 2015

LATO SIĘ JESZCZE NIE KOŃCZY. Moja prognoza do popołudnia w poniedziałek (14 września).


Bardzo przepraszam, za ponadtygodniową „zadyszkę”, spowodowaną ważnymi sprawami zawodowymi. Pozwoliło mi to jednak uniknąć zadawania moim Czytelnikom przykrości czytania niemiłych wiadomości o pogodzie. Niektórzy moi sąsiedzi popadli w skrajny pesymizm i zaczęli żegnać się z latem. W ubiegłą niedzielę można było zaobserwować rzadką zmianę pogody w tempie „z godziny na godzinę”. Mecz klasy „A” Orłów z Konina z „Mirostowiczanką” zaczął się o 17:30 w całkiem przyjemnych okolicznościach późnego lata. Jednak ostatni kwadrans drugiej połowy toczył się w ulewie, ciemności i zawierusze. Temperatura z godziny na godzinę spadła o 10 stopni! Wynik meczu z kolei wybiegł jeszcze bardziej do przodu i zahaczył o… zimę – 7:6 dla gospodarzy. To jednak nie był hokej. Do prognozy…

W nocy i nad ranem w sobotę będzie jeszcze padał deszcz. Temperatura – 10 stopni. Od 8:00 zacznie dynamicznie rosnąć, by po południu sięgnąć 21 – 22 stopni. Wobec tego noc z soboty na niedzielę będziemy odczuwać jako bardzo zimną, choć będzie to te same 10 stopni, ale różnica ponad 10 stopni między dniem a nocą będzie pogłębiała wrażenie chłodu. W niedzielę – bardzo ciepło – do 25 stopni, a odczuwalne – nawet do 30. Noc z niedzieli na poniedziałek pozwoli nam wrócić do wspomnień gorączek wakacyjnych nocy. Będzie nawet 15 stopni. W poniedziałek nadal bardzo ciepło.

Opady: Właśnie gdy to piszę pada, ale to już ostatnie deszczowe chmury nad nami. Jeszcze w sobotę może przelotnie popadać między 11:00 a 16:00, ale to będą deszczyki „upiększające” i bardzo dobrze wpływające na samopoczucie. I to by było na tyle opadów do popołudnia w poniedziałek.

Ciśnienie: Jest obecnie wysokie (1020 hPa = 765 mm Hg. Takie też pozostanie do sobotniej nocy. Po 23:00 zacznie powoli opadać. W niedzielę o 14:00 będzie 1015 hPa 761 mmHg). Od tego czasu zacznie szybciej się obniżać, by w poniedziałkowe popołudnie osiągnąć bardzo niski (poniżej 1005 hPa) poziom. Meteopaci nie będą rozstawać się z kawą.

Zachmurzenie: Około 8:00 w sobotę chmury odpłyną, choć na zakończenie mogą dać mały hałaśliwy koncert burzowy. Ale to niekonieczne. Do poniedziałku chmury oczywiście będą się sporadycznie pojawiać, ale chyba tylko po to, by dać nam odpoczynek od słońca.

Wiatr: a raczej miłe jego powiewy poniżej 3 m/s z południa do popołudnia w sobotę. Późnym popołudniem „dowieje” trochę ze wschodu i do 3 m/s. Dopiero w niedzielę popołudniu wiatr wzmocni się do 5 m/s, a w porywach do 12 m/s (do 40 km/h), zachowując kierunek południowo-wschodni. To zapowiedź utrzymania się letniej pogody.

Pogoda dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:

- w Berlinie. Wir sind alle Berliner! Tam będzie tak samo jak u nas.

- w Pradze: Żeby nie przedłużać… Všichni jsme z Prahy



Prognoza pogody dzięki wiedzy naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz