Bardzo
przepraszam, za ponadtygodniową „zadyszkę”, spowodowaną ważnymi sprawami
zawodowymi. Pozwoliło mi to jednak uniknąć zadawania moim Czytelnikom przykrości
czytania niemiłych wiadomości o pogodzie. Niektórzy moi sąsiedzi popadli w
skrajny pesymizm i zaczęli żegnać się z latem. W ubiegłą niedzielę można było
zaobserwować rzadką zmianę pogody w tempie „z godziny na godzinę”. Mecz klasy „A”
Orłów z Konina z „Mirostowiczanką” zaczął się o 17:30 w całkiem przyjemnych okolicznościach
późnego lata. Jednak ostatni kwadrans drugiej połowy toczył się w ulewie,
ciemności i zawierusze. Temperatura z godziny na godzinę spadła o 10 stopni!
Wynik meczu z kolei wybiegł jeszcze bardziej do przodu i zahaczył o… zimę – 7:6
dla gospodarzy. To jednak nie był hokej. Do prognozy…
W
nocy i nad ranem w sobotę będzie jeszcze padał deszcz. Temperatura – 10 stopni.
Od 8:00 zacznie dynamicznie rosnąć, by po południu sięgnąć 21 – 22 stopni.
Wobec tego noc z soboty na niedzielę będziemy odczuwać jako bardzo zimną, choć
będzie to te same 10 stopni, ale różnica ponad 10 stopni między dniem a nocą
będzie pogłębiała wrażenie chłodu. W niedzielę – bardzo ciepło – do 25 stopni,
a odczuwalne – nawet do 30. Noc z niedzieli na poniedziałek pozwoli nam wrócić
do wspomnień gorączek wakacyjnych nocy. Będzie nawet 15 stopni. W poniedziałek nadal
bardzo ciepło.
Opady: Właśnie gdy to piszę pada, ale to
już ostatnie deszczowe chmury nad nami. Jeszcze w sobotę może przelotnie
popadać między 11:00 a 16:00, ale to będą deszczyki „upiększające” i bardzo
dobrze wpływające na samopoczucie. I to by było na tyle opadów do popołudnia w
poniedziałek.
Ciśnienie: Jest obecnie wysokie (1020 hPa =
765 mm Hg. Takie też pozostanie do sobotniej nocy. Po 23:00 zacznie powoli
opadać. W niedzielę o 14:00 będzie 1015 hPa 761 mmHg). Od tego czasu zacznie
szybciej się obniżać, by w poniedziałkowe popołudnie osiągnąć bardzo niski
(poniżej 1005 hPa) poziom. Meteopaci nie będą rozstawać się z kawą.
Zachmurzenie: Około 8:00 w sobotę chmury
odpłyną, choć na zakończenie mogą dać mały hałaśliwy koncert burzowy. Ale to
niekonieczne. Do poniedziałku chmury oczywiście będą się sporadycznie pojawiać,
ale chyba tylko po to, by dać nam odpoczynek od słońca.
Wiatr: a raczej miłe jego powiewy poniżej
3 m/s z południa do popołudnia w sobotę. Późnym popołudniem „dowieje” trochę ze
wschodu i do 3 m/s. Dopiero w niedzielę popołudniu wiatr wzmocni się do 5 m/s,
a w porywach do 12 m/s (do 40 km/h), zachowując kierunek południowo-wschodni. To
zapowiedź utrzymania się letniej pogody.
Pogoda
dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą
służbowo:
-
w Berlinie. Wir sind alle Berliner! Tam będzie tak samo jak u nas.
- w
Pradze: Żeby nie przedłużać… Všichni jsme z Prahy
Prognoza pogody dzięki wiedzy
naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz