Od wielu dni nie
mogę zebrać się do jakiegokolwiek sensownego podejścia do kolejnego wydania
TYGODNIKA. Postaram się już jutro, choć nie obiecuję. Nie mogę się ani
uspokoić, ani pocieszyć. Kupiłem te wszystkie cholerne GAZECISKA i w ubiegłym, i
w tym tygodniu. Wertuję je. Zatrzymuję się czasem na jakimś kolejnym głupstwie.
Kolejnym piramidalnym idiotyzmie. Zawiści. Nienawiści. Zazdrości.
Co te wszystkie lokalne
SZMATY napiszą, gdy już pierwsi nieszczęśnicy z Syrii dotrą tu do NAS? Jak zachowają
się miłośnicy – ludożercy publikowanych na ich łamach „armagedonów”, „tragedii”, „katastrof” oraz całej masy ludzkich namiętności, które nie potrafią zachować spokoju ani umiaru
wobec najbanalniejszej wichury czy ulewy. Żadna z nich nie przywlekła pod tunel
na Okrzei w Żarach, ani na żadną zalaną posesję w Żaganiu zwłok trzyletniego
chłopczyka… Miłego planowania kolejnych urlopów nad ciepłymi morzami. Byle nie zapomnieć parawanu:
Rysunek: Michał Dziekan
za: gazeta.pl - http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18796519,ten-jeden-rysunek-mowi-o-uchodzcach-wiecej-niz-najdluzsze-artykuly.html#Czolka3Img

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz