środa, 12 lipca 2017

PANEL KAMEL


SWISS KRONO przysyła z uporem maniaka na moja pocztę e-mail pytanie: DLACZEGO TOMASZ KAMEL WYBRAŁ PODŁOGI SWISS KRONO? Oczywiście, nie oczekując na moje przemyślenia w tej sprawie, samo od razu udziela za mnie 5 odpowiedzi. Żadna z nich nie pokrywa się z moimi przemyśleniami na ten temat. Moje propozycje odpowiedzi są następujące:

1. Ponieważ Tomasz Kamel już od dość dawna nie posiada nawet odrobiny dawnej siły oddziaływania, a jego obecne występy w „kurwizji” to po prostu obciach intelektualny i tzw. spadek oglądalności oraz zaufania widzów. Celebryta musi więc przynajmniej znaleźć frajera który, utrzyma koszty wystawnego życia i bywania celebryty. Cholernie wysokie. Na koszty te zapieprzają zarówno pracownicy samego SWISS KRONO jak i jego klienci. Poza mną, bo mam podłogi jeszcze poniemieckie.

2. Ponieważ SWISS KRONO mogłoby, ale nie skorzystało z okazji i nie zapytało o to swoich pracowników choćby w Żarach. Podobnie zresztą jak nie ma ochoty zająć się na poważnie coraz bardziej zszarganą opinią wśród mieszkańców Żar i okolic (ej tam - w Żaganiu! Nie czujcie się bezpieczni. Do Was też leci!) za kompletne olewanie mniej lub bardziej uzasadnionych pretensji o brak transparentności w sprawie jakości emitowanych do atmosfery bengali. Może wypadałoby wreszcie nawiązać jakiś sensowny dialog publiczny, zamiast „nabywać” zakulisowo poparcie różnych osób, tryskających lokalnymi ambicjami politycznymi?

3. Ponieważ lemingi ze SWISS KRONO pracujące w Polsce na powodzenie swoich mocodawców, są kompletnie oderwane od rzeczywistości i dały się namówić jakiejś agencji na faceta, który już nikogo nie rajcuje i ze swoim wizerunkiem jest rzeczywiście na poziomie zastosowania reklamowanego panelu. Na ścianę nie nadawałby się już zupełnie. W każdym razie odpowiedzialnie podkreślę, że to kolejny przykład tragicznego przypadku na rynku polskim, w którym produkt zdecydowanie jest lepszy od prezentera. A więc…

4. SWISS KRONO już od bardzo dawna nie umie prowadzić żadnej nowoczesnej kampanii wizerunkowej. Może więc…

5. Jak powiada moja teściowa (emerytowana biegła księgowa), że kiedy robi się taką reklamę, to znaczy, że „im nie schodzi”.

Gdyby ta ostatnia odpowiedź, okazała się trafna nie byłaby odpowiednia do żartów. Zwłaszcza w Żarach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz