Nie może być tak, że jak
państwo nagracie tajną kamerą smażalnię ryb w ośrodku wczasowym, to nie szuka
się kto nagrał tylko robi kontrolę w ośrodku. A tu teraz wszyscy szukają kto
nagrał i skąd wyciekło...
piątek, 27 lipca 2012
sobota, 21 lipca 2012
TYGODNIK w 5 MINUT nr 03/2012
LUDOŻERKA
SIĘ NIECIERPLIWI.
Aleksandrę
Łuczyńską zdumiewa fakt, że po tygodniu od zdarzenia jedyną karą jaka spotkała
lekarza który po pijanemu pomylił głowę noworodka z pęcherzem płodowym od
feralnego dnia (8 lipca), jest zwolnienie dyscyplinarne. A gdzie
pręgierz na Rynku, włosiennica, zanurzenie w smole i wytarzanie w pierzu? Impreza
zamknięta. Tylko dla czytelników Regionalnej. Dopiero byłoby o czym pisać.
KRYZYS
ZAUFANIA
Regionalna
– ustami kierowcy - twierdzi, że autobus wpadł do rowu, ponieważ kierowca tenże
stracił panowanie nad autem… przez
silne wiatry.
Lokalna
jednak - że zbyt szybka jazda kierowcy
zielonogórskiego przewoźnika.
Jedni
i drudzy mogą mieć rację. Kiedy mam wiatry, odruchowo naciskam pedał… gazu.
WREDNA
MAZDA
Aleksandra
Łuczyńska zetknęła się na drodze między Sieniawą Żarską a Lipinkami Łużyckimi z
Mazdą, która:
-
jadąca
od strony Lipinek wypadła z drogi i po dachowaniu zatrzymała się w rowie
-
przez kilka godzin leżała w nim, co wprowadzało w błąd innych kierowców i fakt
ten wywołał ich oburzenie. Zapewne dlatego, że…
-
samochód
wyglądał, jakby sprzątnął go tajfun
Reporterka
relacjonuje, że ludzie wobec takiego wyjątkowego auta zachowywali się dość
dziwacznie bo stawali, a jednocześnie każdy biegł zaniepokojony…
-
a
w aucie nie było nikogo i… groziło wyciekiem niebezpiecznych sytuacji
Wszystko
to jednak spowodowało odruch współczucia i autorka zaapelowała, że nie
można tak zostawić samochodu.
WYWIAĆ
CZY UPŁYNNIĆ?
Cytowana
już wyżej dziennikarka wpadła również na trop dużego przełomu w fizyce. Twierdzi,
że przy dobrych wiatrach można by upłynnić
budynek po „Rolniczaku”
GUST
WÓJTA…
Szczegółowo
opisuje Marcin Chwała. Wójt Brodów lubi sąsiedzką - niemiecką kulturę, która w
formie niespodzianki zaprezentowała na festynie… pokaz tańca brzucha w
wykonaniu Ismeny z… Kazachstanu. Wójt preferuje raczej łagodniejszą muzykę, musi ona jednak
mieć… zęba. Chociaż jednego. Wtedy – jak twierdzi reporter - wójt jest podekscytowany.
Reszta punktów programu festynu (fajerwerki i występ zespołu Nefryt) nie
wzbudziły niczyjego podekscytowania, ponieważ jak donosi autor: Nie
było żadnych awantur.
STRATEGIA
NA HUŚTAWCE
Jak
donosi Marcin Sawicki, Gmina Trzebiel postanowiła wdrożyć przy pomocy środków
Unii Europejskiej lokalną strategię rozwoju. Strategia ta jest
niedroga. Do 10 tysięcy z Unii trzeba było dołożyć zaledwie 7 tysięcy i strategiczny
rozwój stał się faktem. Powstał plac zabaw we Włostowicach… To dopiero
początek. Na strategiczny rozwój czekają Jędrzychowiczki i Chudzowice.
ZANIM
RUSZĄ W TAN
Bardzo
rozsądnie zachowali się organizatorzy festynu rodzinnego w Kadłubi, którzy
najpierw, zorganizowali dla uczestników trzygodzinne spotkanie z m. in. ratownikami
medycznymi, by dopiero po 20:00 przystąpić do zabawy tanecznej w wiejskim stylu.
RADNY
PRZYTOMNY
Gazeta
Lokalna znalazła sposób na klasyfikację radnych. Dzielą się oni na:
- przytomnych,
do których należą w Żaganiu: grupa
radnych popierających burmistrza, którzy przytomnie zauważają oraz
osobliwie radny Stanisław Dziura, który przytomnie dodawał.
Reszta radnych oczekuje na klasyfikację…
POTAŃCZYLI
ZA STÓWKĘ
Burmistrz
Gozdnicy zapowiedział mieszkańcom (Gazeta Lokalna), że szastania gotówką nie będzie i do 2014 r. nie należy się spodziewać jakichkolwiek inwestycji. Jednak jak
doniosła z kolei Gazeta Regionalna święto miasta kosztowało… 100 tysięcy zł. Burmistrz
cieszy się, że szastnięcie wyszło taniej, bo tańce śpiewki i
zawody strażackie dofinansowała Unia Europejska. Gdyby burmistrz miał to
sfinansować ze swoich, to też dałby radę, bo za 2011 rok zarobił w Gozdnicy
124.305 zł. Na Titanicu też było dość drogo…
POŻEGNANIE…
Z BYKIEM W TLE
Regionalna
przyłączyła się do ogólnego żalu po odejściu Krzysztofa Tagowskiego. Zamieszcza
mnóstwo ciepłych i miłych wspomnień oraz opinii jego znajomych i przyjaciół. Jedna
z nich to ta, że zmarły był fajnym kolegom.
BATMAN
OŚWIATY
Na
str. 9 Regionalna donosi, że Burmistrz Żar wybrał Artura Kubalę -
dotychczasowego dyrektora Zespołu Szkół nr. 2 w Żaganiu, na dyrektora Zespołu
Szkół w Żarach (Kunice). Wybraniec – wprawdzie zaskoczony – nie omieszkał
powiedzieć o sobie kilku ciepłych zdań. Dodał również, że to właśnie artykuł w
GR był motorem napędowym tej sprawy… Nie
przeszkadza to Arturowi Kubali razem z Gazetą planować na str 23 swojej
twórczej pracy na rzecz oddziału przedszkolnego dla dzieci niepełnosprawnych w
SP nr 5 (Zespół szkół nr 2) w Żaganiu.
BUNT
W WARZYWNIAKU
Jak
donosi Dagmara Mierzyńska: Ogórek idzie
do góry, bo jest zimno, koper nie nadaje się do niczego, bo ciągle pada.
STUDIUM
DZIENNIKARSTWA PIOTRA PIOTROWSKIEGO
Zostań Agatą Christi
Występują:
-
Zbrodniarz – Robert M. – przyznał się, że
zabił, ale upiera się, że nie pamięta, jak to zrobił. Robert nadal nie czuje żadnej skruchy.
-
Ofiara: Stasia vel Stanisława Wojciechowska
-
Siostra oskarżonego – Zasypana pytaniami,
w końcu się rozpłakała.
-
Policjant, który zeznał, że pierwsze co
zobaczył, to rana na plecach Roberta M.
-
Znajoma Stasi – Morderca najpierw
zaatakował tę znajomą, bo stanęła w obronie Stasi.
-
Sąsiadka Stasi – powiedziała z kolei, że
często w jej domu dochodziło do kłótni z konkubentem, który nachodził ją i awanturował się, mimo że już razem… nie żyli
-
pracownica jednej z żagańskich kawiarni – To
do niej wpadła roztrzęsiona Stasia, którą Robert M. gonił podczas Jarmarku
Michała.
-siostra
ofiary - Bożena Opioła
(wytłuszczonym drukiem) – była świadkiem
kłótni poprzedzającej zbrodnię. To ja go uderzyłam nożem, ale dopiero, gdy
policjanci wyprowadzali go z domu. Wcześniej
(…) spanikowałam. Najpierw wygoniłam
dzieci na podwórko, a sama uciekłam piętro wyżej, do sąsiada. Po chwili zeszłam
na dół. Słyszałam, jak mordował moją siostrę.
Scenografia:
-
zielonogórski sąd
-
mieszkanie gdzie zginęła S. Wojciechowska
-
jedna z żagańskich kawiarni
-
podwórko
Rekwizyty:
nóż i kałuża krwi.
Tytuł:
Bez skruchy
Zagadki:
Pamięć Roberta M. i rana na jego plecach. Policjanci, którzy pozwolili Bożenie Opiole ugodzić zbrodniarza w
plecy. Wytłuszczenie Bożeny Opioły.
Gdzie jest kasyno?
Jak
donosi P.P. 29-letni oszust z Żagania postanowił ukraść gotówkę, aby spłacić
długi, jakich narobił grając w kasynie w Żaganiu. Od piątku rzesza spragnionych
rozrywek hazardzistów szuka bezskutecznie tego kasyna. Burmistrz Sławomir Kowal
liczy z kolei na wpływy z podatków, które przydałyby się Czarnym Żagań.
Piorun mobilizujący
W takim syfie nie
możemy dalej mieszkać
– powiedział Redaktorowi zdenerwowany pan Michał Bartosz po uderzeniu pioruna i
od razu wziął się za remont. Jak pisze
pod fotografią dzielnego mieszkańca Iłowej autor - pan Michał sam remontuje spalony pokój oraz żali się, że prosił o pomoc burmistrza, ale
jej nie otrzymał. Może burmistrz też postanowił, że nie może mieszkać w
takim syfie?
Panu bogu świeczkę…
Jak
informuje P.P żagański chór Oktava koncertował na Ukrainie. Najpierw zaśpiewano
w Bazylice Archikatedralnej Wniebowzięcia
Najświętszej Maryi Panny. Dopiero później w… Czerwonogrodzie.
Obieżyświat…
P.P
wędruje po świecie wraz z utalentowanym sportowo Wojtkiem. W 2008 roku kwalifikuje
dyskobola na… I Igrzyska Olimpijskie w Singapurze. Rok później wysyła go do
Tallina … w Rosji na Mistrzostwa Europy. Ostatnia jest Barcelona, ale na
szczęście redaktor nie wnika zbyt szczegółowo w jakim to państwie.
Pociecha Sprotavii
Czy Sprotavia
zawojuje III ligą?
– frasuje się Redaktor, nadziei upatrując w powrocie do drużyny Piotra
Weryszki. Powrót ten ma być obiecujący, bo w już w pierwszym sparingu zdobył gola… Czarnym Żagań.
Implozja w Vitro
Czy
zawodnicy z Iłowej dotrwają do poczatku rozgrywek? Jak pisze P.P: Kadra jest coraz szczuplejsza. By uniknąć
całkowitego wychudnięcia zawodnicy: Ci,
co odeszli, szukają innych klubów, albo wyjechali za pracą zagranicę lub
jak Andrzej Bagiński, który wyjechał za
chlebem zagranicę. Może zapracą za granicę i zachlebem za granicę? Nie. Najprościej
- zapracązagranicę i zachlebemzagranicę.
Przyczyna z kontaktu… storpedowanego imperium
Żołubak (Michał
Żołubak – wiceprezes spółki Smulders Polska) - zdradza, że budowę hali w
lubskiej strefie storpedowały kłopoty żarskiego Spomaszu. Żarski zakład należy
do grupy Smulders Group Holdco bv, której upadłość niedawno ogłosił syndyk.
Przyczyną była utrata 25 mln euro z kontaktu na produkcję wież wiatrowych dla
niemieckiego klienta. Czekamy na ofertę syndyka dotyczącą sprzedaży żarskiego
zakładu – dodaje Żołubak. – Nie wykluczamy, że wykupimy także inne zakłady
należące do Smulders Group Holdco bv. Od tych ruchów zależy, jaką produkcję
uruchomimy w Lubsku – wież wiatrowych czy może innych konstrukcji. Decyzje powinny zapaść do końca roku.
Niewykluczone, że
ratowanie żarskiego zakłądu przez firmę M. Smuldersa to pomysl jego ojca,
Geerta, który w 1966 roku założył Smulders Group Holdco bv i stworzył imperium,
w skład którego wchodzi kilkanaście fabryk. Obecnie, wspólnie z firmami ojca,
M. Smulders produkuje konstrukcje dla budowanego portu w holenderskim
Rotterdamie.
Ufff...
Wszystko jasne. Nie chodziło więc o żaden inny Rotterdam. Tylko ten
holenderski. A jeśli chodzi o tę halę w strefie przemysłowej w Lubsku, to tam –
hula wiatr i nie wbito nawet szpadla.
piątek, 20 lipca 2012
PIŁKARZYKI III
20 lipca 2012 r. Żagań.
Nadzwyczajna Sesja Rady. 3
godzinny trening piłkarzyków. Ćwiczenie stałego fragmentu gry - zwyczajnego
podpierdalania podatnikom ich pieniędzy. Dokończenie w poniedziałek?
środa, 18 lipca 2012
MONOLOGI ŚWIĘTYCH KRÓW
Słowniczek spraw nieziemskich:
- święta krowa - określenie to utarło się w języku
polskim, jako związek frazeologiczny oznaczający osobę
uważającą się (lub uważaną przez innych) za niepodlegającą krytyce, niezależnie
od podejmowanych lub niepodejmowanych przez nią działań.
- Sen o krowie – dostatki (doić – zaślubiny; obora –
ukryte pragnienie; pasące się wygodne życie; tłuste - urodzaje
- Sen o pastwisku – dojdziesz do celu (z bydłem –
bogactwo)
„Za zaistniałą sytuację obarczył winą
Burmistrza Miasta Żagań, twierdząc, że drużynę można było uratować przekazując
kwotę 25 tysięcy złotych na zapłacenie części zaległości związanych z opłatami
za ZUS i US”.
„Obecnie, aby
drużyna mogła grać w rozgrywkach III ligowych należy wpłacić wcześniej
wymienioną kwotę 25 tysięcy złotych do ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Następnie
opłacić licencję”.
„Klub sam nie
może uregulować wymienionych należności gdyż nie posiada środków”.
„Gdy
wymienione środki nie zostaną w najbliższym czasie przekazane Klubowi to Klub
przestanie istnieć”.
„Na 99%
zagramy w jakiejkolwiek lidze. Trwa procedura odwoławcza. W najbliższych
tygodniach się wyjaśni gdzie zagramy czy w III lidze czy w IV”
„Jedyną
osobą, która przyczyniła się do upadku Klubu Czarnych Żagań jest osoba Pana
Burmistrza. Na dzień przed decydującym momentem podpisania umów ze sponsorami –
spółkami miejskimi – Burmistrz daje polecenie wycofać się (…) co spowodowało odmowę
przez US i ZUS przyznania układu ratalnego”
„Niestety,
pomimo uchwały intencyjnej, przegłosowanej przez Radę Miasta oraz ,,stanowiska”
Rady popierającego powyższą inicjatywę o przyznaniu pieniędzy na ten cel,
impreza może nie dojść do skutku ze względu na brak miejskiej dotacji”
„Pieniądze
zadysponowane przez radnych nie trafią do nas, ze względu na niezrozumiałe dla
wielu działania Urzędu Miasta Żagań, m.in. ogłoszenie konkursu na realizację Forum,
jako zadania publicznego w zakresie kultury”.
„Stowarzyszenie
jest jedynym podmiotem, który ma doświadczenie i kontakty potrzebne do
zorganizowania tego typu imprezy, skąd, więc pomysł na rozpisanie konkursu, w
którym stawia się trudne do spełnienia warunki, jednocześnie określając, że
dotacja w wysokości 50 tys. zł ma być jedynie 60-procentowym wkładem w imprezę.
„Od wielu lat
Międzynarodowe Forum Perkusji promowało miasto Żagań w Polsce a także na świecie”.
„Tymczasem w
mieście stosuje się politykę przyznawania 93 tys. zł na dwudniowy „pancerny
piknik” pod egidą Centrum Kultury, zapominając o Kulturze przez duże „K” i
naszym Forum”
„Z tym większym
ubolewaniem informujemy, że tegoroczne Forum przejdzie do historii, jako
impreza, która nie odbyła się z powodu zwycięstwa bezdusznej polityki nad Wysoką
Kulturą”.
Słowniczek spraw ziemskich:
- wyborcy – ogół uprawnionych do głosowania
mieszkańców miasta (nie są to wyłącznie radni, działacze piłkarscy oraz
przedstawiciele interesów m. in. stowarzyszeń. Działacze i radni nie dysponują dodatkowymi głosami)
- burmistrz – jednoosobowy organ wykonawczy
samorządu, wybierany w wyborach bezpośrednich przez wszystkich, uprawnionych
mieszkańców miasta.
- przekazywanie przez burmistrza kwot na zadłużenia
jednostek spoza samorządu – złamanie dyscypliny budżetowej
- przekazywanie przez burmistrza dotacji jednostkom spoza samorządu ( w tym także za pośrednictwem podmiotów (np. spółek), dla których jest organem założycielskim –
złamanie Ustawy o finansach publicznych.
poniedziałek, 16 lipca 2012
PIŁKARZYKI II, czyli PROWADZI ŚLEPY KULAWEGO
Oto stan miejscowej gały:
Promień Żary:
- zawodnicy wciąż nie dostali zaległych pensji i
premii
- miasto nie przelało 50 tysięcy dofinansowania
- poprzedni zarząd zrealizował już 90 %
zaplanowanego budżetu (czy Szanowny Zarząd u siebie w domu też już tak
zrealizował? Czy tylko z publicznymi mu tak wyszło?)
- zawodnicy – ci waleczni rycerze gotowi rzekomo polec
na polu żarskiej chwały – myślą intensywnie jakby tu spieprzyć jak najdalej od
kłopotów.
Kuracja: weźmie się kilku juniorów, wyszarpie się resztę
z klubików wiejskich. I jakoś pojedzie się kolejny rok. Powrzeszczy się na
sesjach, pogwiżdże na chytrych urzędników. Porządzi się kawałkiem publicznego
majątku w środku miasta.
Czarni Żagań:
- nie spełniają 9 z 10 warunków do gry w
jakiejkolwiek lidze
- zaległości w ZUS
- brak opłaty licencyjnej
- długi: 640 tysięcy złotych
Kuracja. Jaka kuracja? Tu brak jakiejkolwiek
diagnozy. Nie da się nawet „skroić” wiochy, bo może się okazać, że zawodnik np.
z A-klasy, który połasi się na waleczne czarne koszule – obudzi się na
B-klasowych kartofliskach. Bo taka możliwość też istnieje, chociaż- jak się
dowiaduje ŻŻ - byłby to ogromny cios dla
kibiców. Żeby przypadkiem kibice nie umarli ze zgryzoty, dodaje im ducha
radny Mirosław Ramza: Nie pozwolimy panu
burmistrzowi na likwidację Czarnych. Rozliczymy ludzi, którzy doprowadzili do
jego upadku. Bliższe to Szwejkowi niż Wołodyjowskiemu. Co robić, co robić
?! Połączyć się z innym klubem. Brawo,
brawo. A z jakim? No, oczywiście żeby było raźniej i jeszcze zabawniej z… mającą
problemy finansowe Spartą Grabik.
A o grze w gałę to się nic A NIC nie mówi, ani nie
pisze. Ani o taktyce, ani o strategii, ani jak ćwiczyć, by wygrać, jak strzelić
bramkę lub ją obronić. Nic. I tak od lat. Bo w tym wszystkim WCALE O GAŁĘ NIE
CHODZI. Tylko o kasę, władzę i jak najmilsze spędzanie czasu NIE ZA SWOJE. I
dlatego tak głośno, taki wrzask, krzyk i tumult. I dlatego tak boli. Bo BRAKUJE…
JAK Z PATELNIĄ…
Będzie to 12 Międzynarodowe Forum Perkusji, czy go
nie będzie? Na stronie radamiasta.zagan.pl ukazało się oświadczenie Żagańskiego
Stowarzyszenia Muzycznego im. H. Czerny – Stefańskiej zaanonsowane jako Oświadczenie o odwołaniu Forum
Perkusyjnego 2012. Jakby na wsparcie tej kategorycznej ostateczności
zamieszczony też jest materiał pod winietą – co stracili mieszkańcy. Samo oświadczenie brzmi jednak już w pierwszym
zdaniu mniej stanowczo: Z przykrością
informujemy, że tegoroczne Międzynarodowe Forum Perkusji Żagań 2012 może się nie odbyć. Jeśli może się
nie odbyć, to może jednak może się odbyć ?
Prędko kieruję się na stronę organizatora –
Stowarzyszenia… a tam wszystko w jak najlepszym nastroju. Odbędzie się! Od 16
do 26 sierpnia.
Kiedyś strasznie pokłócili się sąsiedzi z jednej
klatki schodowej, ale temu z czwartego piętra zaginęła patelnia. Udał się więc na
parter, jednak z kondygnacji na kondygnację narastała w nim niepewność: pożyczy…
nie pożyczy… pożyczy. Dzwonek do drzwi… nie pożyczy. Za drzwiami słychać szelest
kapci… pożyczy. Zamek – klik, klik… ostatnia
myśl. NIE POŻYCZY.
A wsadź sobie tę patelnię!!!
piątek, 13 lipca 2012
TYGODNIK w 5 MINUT nr 02/2012
POŁOŻNE –
BOHATERKI
Te
położne to doprawdy święte kobiety są. Przychodzi lekarz na dyżur. Mija chwila
i już pałęta się pijany po oddziale. Odór jak cholera, a one dzielnie kontynuują
swoje obowiązki, by tylko praca, praca, praca i żeby przyrost za bardzo nie
spadł. By rodzące miały jak największy komfort. To nic, że doktor cuchnie wódą.
Przecież nie jest aż tak potrzebny. Niech sobie odpocznie. My jesteśmy biedne i
pomiatane i nam już to nie przejdzie. A doktor – prześpi się i mu przejdzie. Po
prostu, nie zwracajmy na niego uwagi. Róbmy swoje...
I oto
przychodzi ta chwila. Prawdy. Dzielne kobiety stają u boku doktora do zabiegu
przekłucia pęcherza płodowego. Doktor widzi co najmniej dwie igły. Nawalony jest
już całkiem (2 promille), a one – dla dobra ludzkości i Szpitala Na Wyspie, z
tymi głodowymi pensjami – POŁOŻNE BOHATERKI – stoją cierpliwie – jak św. Teresy
- u jego boku. Igła penetruje brzuch matki… Napięcie sięga zenitu!, Aż wreszcie
pada z ust jednej z BOHATEREK nieśmiałe: Panie
doktorze. To nie pęcherz tylko główka dziecka…
I
przyszła babcia narodzonego Wiktorka. I wystarczył jej jeden niuch. I już wiedziała.
I kazała zadzwonić po policję. I rozpędziła w pizdu tę wieloletnią zmowę całego
personelu, który dobrze wie co się dzieje. I tylko to poświęcenie dla nas –
PACJENTÓW – nie pozwalało personelowi i tym dzielnym łączniczkom, położnym nic
powiedzieć. Bo powiedzieć – to przecież zdradzić…
PODCIĄGNĄĆ
POD PARAGRAF
Czy
Konrad R. zakpił z policji? Ściągnął wielkie jej siły na wymyśloną „ustawkę” Promień Żary kontra Stilon Gorzów. Bogusława Janicka-Klisz relacjonuje, że: Bójka kibiców (…) miała się odbyć (9
maja br. – dop. ŻŻ) przy drodze pomiędzy
Żarami a Rzepinem. Tyle, że takiej drogi… nie ma. Może więc ustawka była, a
policja – jak pisze autorka - z Żar, Rzepina
i Świebodzina bezskutecznie jej do dziś poszukuje? To rzeczywiście mogło
nieźle wkurzyć zastępcę prokuratora rejonowego Roberta Brzezińskiego, który
mimo zgody winowajcy na dobrowolne poddanie się karze, postanowił – jak twierdzi
GR – czyn podciagnąć pod paragraf
mówiący o fałszywym alarmie bombowym. Ciekawe co podciągnie sąd? Regionalna – podciąga
tradycyjnie: między 6 miesięcy a 8 lat.
NA
RATUNEK KLESZCZOM
Aleksandra
Łuczyńska donosi, że: powiatowy inspektor
sanitarny radził, jak udzielać pierwszej pomocy i co robić kiedy dziecko złapie kleszcza. Mogło to wyglądać tak: Drogie
dziatki, nie łapcie kleszczy. Złapany przez was kleszcz przeżywa potworną
traumę….
CAŁA
PRAWDA O LUDZIACH
Fryzjerka
Sylwia Wójcik – jak twierdzi Redaktorka zacytowana wyżej – miała dosyć pracy z ludźmi. Została fryzjerem zwierząt. Pani Sylwia
twierdzi tak pomimo, że zwierzę (pies):
- każdy jest inny
- trzeba do niego jakoś podejść
- zdarzają się bardzo agresywne i trzeba je
uspokajać
To
przecież identycznie jak z ludźmi, więc gdzie sedno problemu? Oto ono: Nie zdarzyło mi się jeszcze – zwierza się
na temat zwierza p. Sylwia – żeby ktoś
miał dziwaczne pomysły typu irokez, czy różowa grzywka. Ludzie to jednak
świnie są.
JAK
JUŻ, TO INDYWIDUALNIE…
bj
pisze, że Jerzy P. z Żar w trakcie przesłuchania przyznał, że chciał popełnić samobójstwo. Zastosował jednak metodę
(wybuch gazu), która mogła spowodować zabranie na wyprawę w nieznane jeszcze
innych, nieprzygotowanych do podróży osób. Desperartowi Regionalna ordynuje swój
standard - „odsiadka” od 6 miesięcy do 8 lat! Czy to zależy od liczby
ewentualnych współpasażerów niedoszłego samobójcy?
REDAKTOR
ROBI INTERES
Marcin
Chwała chce czytelnikom Regionalnej, znanym z niewielkich emerytur i zasiłków
za ½ dużej bańki opchnąć lochy, które zdaniem redaktora świetnie nadają się na winiarnię. Można w nich zrobić dyskotekę lub restaurację – zachwala syn
właściciela lochów. W każdym razie jakby Czytelnikom nie wyszło – to mogą się
tam spokojnie zamknąć na resztę życia, bo Lochy
są wysokie, a cegła zdrowa. Regionalną jakoś się poda.
CZY
CHODZI O DUPĘ?
-
Bogusława Janicka-Klisz „Protokół jak akt oskarżenia”: Jak się teraz okazuje, sprawdza się stara prawda, że jak się chce mieć
dobre serce, to co inne musi być twarde…
-
dm „Dzieci liczą na urzędników”: Póki co
urzędnicy z żarskiego Ratusza mają ten problem tam, z czym dzieci muszą biegać
w krzaki.
KOWALA
POWIESILI
Place
zabaw stały się przedmiotem zaciekłej wojny mieszkańców Żagania z urzędnikami.
Oto najnowsze doniesienia Gazety Regionalnej z pól bitewnych:
-
przy Narutowicza. Plac w opłakanym stanie, połamany jest fotel dla rodzica,
rozbite butelki, leżą śmieci
-
Na bulwarze nabobrzańskim. Jest masakra, przy zjeżdżalni wystają śruby,
uszkodzona jest huśtawka, do piaskownicy szczają psy
-
przy Śląskiej. Zdewastowany. W fatalnym stanie są zjeżdżalnie i piaskownica,
wystają jakieś pręty i śruby, pełno jest śmieci, butelek, niedopałków
Według
GR – znienawidzony przez mieszkańców burmistrz Sławomir Kowal - wezwany został
do raporu przez Sanepid, który zalecił mu
usunąć wszystkie uszkodzenia (…) posprzątać i ogrodzić. ŻŻ z kolei pyta
mieszkańców czy nie spotkali gdzieś pijanych karzełków, które naszczały im do
piaskownic i czy celowo oraz dla zahartowania swoich pociech - z uporem
maniaków prowadzają je do tych chlewów.
ŻŻ
przestrzega też Panią Burmistrz Małomic, że zamieszczona kilka stron dalej
notatka pt: „Raj dla maluchów” może być zapowiedzią sporych kłopotów…
„DREWNIANA”
AŚKA
Jak
twierdzi Aleksandra Łuczyńska – aktorka Joanna Brodzik, która odwiedziła
rodzinne Lubsko, wspierając m. in. Prezentacje Wokalne Dzieci i Młodzieży
Specjalnej Troski przez innych
krytykowana jest za „drewniane” aktorstwo.
Redaktorka nie wyjaśnia o co chodzi. Może o to, że – jak pisze pod fotografią (własnego
autorstwa), załączoną do artykułu. Mimo
nieznośnego skwaru aktorka cierpliwie pozowała do zdjęć, m. in. z burmistrzem
Bogdanem Bakalarzem, czy marszałek Elżbietą Polak (z lewej). „Drewniana”
Aśka i Pani Marszałek na fotografii się zgadzają, ale burmistrz nie. Na zdjęciu
jest Lech Krychowski – szef Prezentacji. Ale to zapewne nieznośny skwar
spowodował to „kaszankowe” dziennikarstwo?
STUDIUM
DZIENNIKARSTWA PIOTRA PIOTROWSKIEGO
Rządzący światem samowładnie
Królowie kopalń, fabryk, hut …
P.P
o bogatych:
Jak by tego było
mało, dostaje (radny
Hubert Kucharski) spore dopłaty unijne i
prowadzi firmę budowlaną (…) nadal mu
jeszcze daleko do Bolesława Galanta (kolejny radny), którego z takim majątkiem i zarobkami stać na
egzotyczne wycieczki, ostatnio był w RPA
Dziś lud roboczy wsi i
miasta
W jedności swojej stwarza
moc,
P.P o biednych:
W radzie mamy też radną Bernardę Stadnik, który (on - autentycznie) nie
ma domu ani oszczędności, a z działalności gospodarczej zanotowało (ono –
autentycznie) za ubiegły rok straty.
Podobnie jak Jolanta Zięba.
Bój to będzie ostatni
Krwawy skończy się trud,
Gdy związek nasz bratni
Ogarnie ludzki ród.
Białe skarpetki… na rękach
Śnieżnobiałe skarpetki były hitem ostatniej sesji
(Rady Powiatu – dop. ŻŻ). Wielu radnych
zakrywało ręce, parskając śmiechem na ich widok. A co ich w tych rękach tak
śmieszyło? Może widok 4 piłkarzy na zdjęciu poniżej artykułu, którzy używają
rąk do zakrycia… ale nie mają białych skarpetek.
New Deal wg. P.P.
Huta
ma 3 mln 700 tys strat. Dwuosobowy Zarząd wypłacił sobie ponad 1 mln zł. Teraz
pora na pracowników, którzy udali się do sądu po 200 zł netto na każdego
miesięcznie. Jak pisze P.P. w finale tej historii pracownicy obawiają się najgorszego, utraty pracy, a nawet upadku firmy.
Skąd te obawy Redaktora?!
Most gigant
P.P.
donosi, że w Małomicach ruszyły roboty na
moście na ulicy Kościuszki, Piastowskiej, Staszica, Fabrycznej i Jana Pawła II.
Jeden most – tyle ulic. O rzece – jak zawsze u Redaktora – nic.
Mr Jekyll & Dr Hyde
Dobre palcówki nie
paraliżuje się konkursami – pisze piękną polszczyzną P.P. w artykule o konkursowym
zamieszaniu wokół stanowisk dyrektorów szkół ponadpodstawowych w Powiecie
Żagańskim. Redaktor donosi m. in o obawach radnego Krzysztofa Jarosza: Nauczony przykładem poprzednich konkursów,
przypuszczam, że chodzi o obsadzenie stanowisk swoimi ludźmi. Ale jaja!
Radny mógłby dużo opowiedzieć o własnych doświadczeniach w osadzeniu się na
funkcji Prezesa jednej ze spółek komunalnych w Żarach. Ale to w sąsiedniej
obłasti.
Przedszkolaki na linii i bazie
Maleństwa
z przedszkola nr 2 w Żaganiu z sukcesem (zajęły III miejsce) wzięly udział w
konkursie, który – jak napisał Redaktor dotyczył:
-
dobrego przygotowania sześciolatka do
pójścia do szkoły
-
współpracy na linii przedszkole – szkoła i
rada rodziców
Jeszcze
kilka konkursów i miejsce w Biurze Politycznym pewne.
Na polskiej łączce
Złote
Łany (kto? co? one – dopisek ŻŻ) z Bożnowa
-
pierwsza próba Redaktora: wystąpił po raz pierwszy (…) - pudło
-
druga próba Redaktora: Zespół z Bożnowa
rywalizowało (…) - pudło.
-
trzecia próba: Konkurencja była naprawdę
silna i nie licząc na wyróżnienie, z radością przyjęli
…no
niestety. Spróbujmy za tydzień…
Uciekł wnuczek… i wątek
Wtorek. 10 lipca. Dziadek wyszedł z wnuczkiem i psem na spacer.
W pewnym momencie (szczeniak) pobiegł za blok i zniknął z pola widzenia. Starsi ludzie mają często problem z polem widzenia (uwaga okulistyczna).
Poszukiwaniami chłopca zajęli się
policjanci służby kryminalnej i prewencji. Po około 1,5 godznie – jak relacjonuje P.P. – jeden z (ilu?) patroli zauważył w rejonie miejskiego (jakiego miasta?) targowiska chłopca, który szedł z psem (jakim k…wa psem? To pies dziadkowi też zniknął z pola widzenia?). Ale chłopca
prowadziła - nie policja a… kobieta, która zainteresowała się samotnie
(jakim samotnie?! Z psem był!) spacerującym maluchem.
Ufff. Dodaktowo
dowiadujemy się, że sześciolatek nie doznał żadnych obrażeń.A z czego miał ich
doznać? Może ta kobieta? A może ten pies? W każdym razie – cały i zdrowy został przekazany rodzicom. Co z dziadkiem do cholery?! I z jego polem
widzenia?
Nie czyń drugiemu
Wierni
z Siecieborzyc mają za złe swemu proboszczowi, że:
-
Wyzwał ich od Faryzeuszy – tytuł
-
w obecności wiernych wytyka niektórych
palcem
-
odmawia komunii i pochówku
-
grozi nieposłusznym wykluczeniem z
kościoła
Biskup
dał proboszczowi upomnienie, ale to ludu siecieborzyckiego nie zadowala. Lud
boży chciałby razem z P.P., by ksiądz przeniesiony został… do innej parafii.
Ładnie to tak bliźnim czynić? Redaktor biskupowi nie popuści. Powiada mu: Do tematu wrócimy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
