Władza ma jakiś
dziwny feler. Im trudniejsza staje się sytuacja w gospodarce. Im bardziej
rośnie publiczny dług, tym durniejsze pojawiają się pomysły na marnotrawienie
publicznych pieniędzy i czasu na różne błyskotki. Feler ten jest bardzo podobny do
postępowania mnóstwa ludzi, którzy w sytuacji braku dochodów, nabywają z
zasiłków telefony komórkowe, telewizje satelitarne czy markowe obuwie. Można
nawet z dużym prawdopodobieństwem trafności spostrzec, że im durniejszy pomysł
na niepotrzebny nikomu wydatek się pojawi, tym większy kryzys finansowy (instytucji
publicznej a nie pomysłodawcy oczywiście) oznacza. Niewątpliwie dotyczy to samorządu
powiatowego, którego Starostwo właśnie ogłosiło konkurs na nowe logo Powiatu
Żagańskiego. Poza drobnym wydatkiem 1.200 zł - zaplanowanych dla zwycięzcy
konkursu, genialny ten pomysł pozwoli już wkrótce radnym i urzędnikom na oderwanie ich cennych zwojów od takich pierdół jak pogarszająca się sytuacja budżetu
czy żenujące wyniki edukacyjne szkół ponadgimnazjalnych w owym powiecie. Pomysł pozwoli
zaplanować kolejne posiedzenia i obrady, połączone z prezentacjami logosa oraz
oczywiście pociągnie kolejne wydatki – na zmianę tzw. wizerunku, którego z
zasady coś takiego jak powiat - biurokratyczny gniot - posiadać po prostu nie mogą.
Na
stronie internetowej Pan Starosta pisze do nieznanych inwestorów: Ręczę, że zadziwi Państwa europejski poziom
współpracy. Już zadziwia oraz sprawia, że świat biznesu odczytuje zapewnienia
Pana Starosty (Uzyskacie fachową poradę z
zakresu finansów i zarządzania) - z dużą nieufnością i obawą. Pan Starosta
nie określa bowiem o czyje finanse mu chodzi.
Na koniec podpowiedź dla uczestników konkursu
na logo (sam nie umiem rysować). Jurorzy oceniać mają m. in. łatwość kojarzenia
i zapamiętywania oraz dobrą identyfikację znaku. Dwa półdupki w wygodnym fotelu
biurowym - to niezwykle łatwo mi się kojarzy i identyfikuje…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz