sobota, 8 sierpnia 2015

TYGODNIK w 5 MINUT nr 6/2015. MOJA GAZETA 6 sierpnia 2015; GAZETA REGIONALNA 7 sierpnia 2015



Byle doKopacz
Naczelne pióro polityczne MG Artur Guzicki (AG), jak zawsze na 2 stronie wnikliwie zajmuje się najbardziej znienawidzoną siłą polityczną i oczywiście TYM, BEZ WYMIENIENIA KTÓREGO ‘MG’ NIE ISTNIEJE. Pióro – jak zawsze ogólnikowo i bez żadnych konkretów dowala urzędnikom miejskim, którzy rzekomo bardzo redaktorom komplikują świat: „Klinicznym przykładem takiej polityki burmistrz Żar jest Danuta Madej i jej rzeczniczka. Obie robią wszystko, żeby świat nie był za prosty”. Pióro nie da się jednak wpuścić w gąszcz malin i wiedzie nas ku prostocie świata. Całe to narzekanie na Ratusz – czyli element władzy samorządowej - służy udowodnieniu tezy postawionej już w pierwszym zdaniu: „Premier Ewa Kopacz obiecuje, że administracja będzie bardziej przyjazna, a urzędnicy zaczną rozmawiać z obywatelami ludzkim językiem” – pisze rozżalony AG. Gdzie Rzym, gdzie Krym? Na szczęście premier elekt Beata Szydło dotarła już pod żarski Ratusz i pani Danka oraz jej rzeczniczka wkrótce zaczną mówić do redaktóra z Mojej PiSety ludzkim językiem. Bo jak nie…
Tfularizm
Wielkie zamieszanie wokół kandydatur do parlamentu z Platformy Obywatelskiej, pozwala nam wreszcie rozszyfrować sympatie lokalnych gazet. Regionalna tytułuje: „Troje naszych chce do Warszawy”. Słowo NASZYCH wiele tu wyjaśnia, Bo „Moja Gazeta” w związku z faktem, że sprawa dotyczy właśnie kandydatów Platformy, a wśród nich i TEGO, BEZ WYMIENIENIA KTÓREGO MG NIE ISTNIEJE na żadnych „naszych” sobie nie pozwala. Moja PiSeta nie tylko wie, że „Platforma Obywatelska tonie”, ale zna także wynik wyborów październikowych, więc zupełnie nie są potrzebni ani jej, ani czytelnikom kandydaci PiS. Kto by to nie był i tak będzie dobry.
Radio Erewan…
Od dawna wszyscy wiedzą, że jedna wizyta redaktóra Piotra Piotrowskiego, prawie zawsze oznacza dwie publikacje w Gazecie Regionalnej. Najpierw ukazuje się pierwszy wytwór nieograniczonej wręcz wyobraźni radaktóra, a następnie możemy być pewni sprostowania lub wyjaśnienia. W zeszłym tygodniu (Tygodnik w 5 MINUT nr 5/2015) ukazało się SPROSTOWANIE. Tym razem mamy WYJAŚNIENIE: W artykule pt. „Wypadli z balkonu w objęciach” błędnie podałem, że nastolatka wypadła z balkonu ze swoim chłopakiem. W rzeczywistości, był to jej kuzyn. W tym czasie, w domu nie było żadnej imprezy. Za błąd przepraszam”.
Niektórzy łudzą się, że przed przybyciem radaktóra przygotować mu trzeba i wręczyć gotowy tekst z prośbą, by pod żadnym pozorem niczego nie zmieniał. Także i ta metoda jest zawodna. Najlepiej gdyby „Regionalna” uruchomiła w ramach koncernu jeszcze radio. Radio Erewan. To byłoby idealne miejsce dla Piotra Piotrowskiego. Na przykład: Słuchacz o publikacji redaktóra Piotrowskiego: Czy jest prawdą, że kompozytor Chaczaturian wygrał samochód na loterii? Odpowiedź redakcji: Tak, to prawda, ale z małymi wyjaśnieniami: nie Chaczaturian a Szostakowicz; nie samochód a motocykl; nie wygrał, ale przegrał; i nie na loterii ale w pokera. Nawet nie próbuję wdawać się w szczegóły typu Chaczaturian czy Szostakowicz, bo dopiero będą wielkie jaja…
Z zaciśniętymi zębami
Redaktór Szymon Ziemniewicz opisuje horror, jaki dotknął mieszkańców Żar. Wbrew zapowiedziom urzędników nie skończy się on… przed czasem. Grozę potęguje wielka niewiadoma: „To jest budowa i wszystko może się stać” oraz dodatkowo – „Nie wszystko można przewidzieć”. Co robić?! Co robić redaktórze?! Redaktór odpowiada: „Pozostaje zacisnąć zęby i odliczać dni do zakończenia”. A cóż to za tragedia się dzieje? Redaktór betrosko sam odpowiada: „Prace związane z poszerzeniem jezdni, przebudową chodników, ścieżek rowerowych i oświetlenia jezdni, trwają w najlepsze”. Hm…, w najlepsze? „Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach! A ty się nie zrywasz! Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu?” Właśnie. Rzecz dotyczy przecież ulicy Wojska Polskiego.
Rzygać się chce
Redaktór Piotr Piotrowski z niesmakiem wypomina, że w Małomicach w miejscu bezużytecznego obiektu po dawnej Centrali Materiałów Budowlanych powstanie „(…) coś na kształt „Mrówki (…)To już trzeci market (…) jaki powstanie w Małomicach” upomina redaktór.
Pod Rubachą będzie chłodniej
Powyższy redaktór zauważył za burmistrzem Szprotawy, że info-kiosk – urządzenie zakupione przez podatników Szprotawy za 30 tysięcy złotych (ile to do diabła stypendiów dla wybitnych uczniów?!) „Zaczęło wolno chodzić, zawieszać się”. Więc odesłano je do dostawcy z twórczą uwagą, że trzeba je zabezpieczyć przed upałami, które najprawdopodobniej zepsuły zabaweczkę Pana Burmistrza. Jak pisze redaktór „Info – kiosk (…) Jak zapewnia burmistrz, wkrótce wróci pod niego”. Pod panem burmistrzem na pewno będzie kioskowi chłodniej. Redaktór nie wyjaśnia czy monitor będzie z przodu czy tyłu pana burmistrza? Nikt oczywiście nie zaprząta sobie uwagi, że pan burmistrz lekką ręką wydaje kilkadziesiąt - nie swoich oczywiście – tysięcy, na gówno, które niczemu konkretnemu nie służy. Może to Rubacha się przegrzał?
Sposób na średniowiecze
Redaktór Grzegorz Kozakiewicz (GR) w przypływie współczucia dla mieszkańców ul: Wieniawskiego 41 – 47 w Żarach traci rozum i bez cienia wątpliwości przytacza na łamach ich opinię, że z powodu wstrzymania dostaw gazu „Cofnęli nas do średniowiecza”. Cały temat w sposób luźny powiązany jest z epoką tekstem: „To jednak pieśń przyszłości”… he, he raczej przeszłości. Chodzi mi więc o słowo PIEŚŃ. Na przykład „Pieśń o Rolandzie”. Problem redaktóra polega jednak na tym, że w powiązaniu z gazem i jego siecią, jedyny związek ze średniowieczem wiąże się z… pierdzeniem bez ograniczeń i to nawet w czasie rycerskiej uczty.
Rusz pan dupę
Zdrowy chłop – pan Mirosław biedzi się nad losem „drobnej mamy trójki maluchów”, którzy nie mogą sobie poradzić z darem socjalnym w postaci drewna powyłamywanego przez wichurę. Redaktór powyższy nie umie uruchomić zwojów i śladem podpowiedzi pomocy społecznej, zapytać pana Mirosława otoczonego na fotografii klockami drewna: Czy nie zechciałby pan zebrać sąsiadów i wspomóc kobietę z trójką dzieci? Zamiast angażować czytelników GR. Może redaktór za honoraria wynajmie pana Mirosława?

piątek, 7 sierpnia 2015

LAWA DO JUTRA. W NIEDZIELĘ ULGA CZY RACZEJ SZOK TERMICZNY? MOJA PROGNOZA od piątku (7 sierpnia) do poniedziałku w południe



Wczorajsza noc była bardzo miła. Zrobiłem sobie duży spacer od ul: Moniuszki aż do Wojska Polskiego do pierwszego przystanku w Kunicach. Gdy usiadłem na ławce, po chwili poczułem nadciągający od łąki chłód. Ubrałem nawet bluzę. Do autobusu było jeszcze sporo czasu. Oglądałem nielicznych rowerzystów i dość liczne samochody oraz motorynki. Nagle z trawy wyskoczyła na ścieżkę rowerową mała szara żaba. Wyraźnie kierowała się w stronę niebezpiecznej jezdni. Ani straszenie, ani odnoszenie w trawę nic nie dawało. Wreszcie chwyciłem ją i zaniosłem na drugą stronę jezdni. Narobiłem sobie niezłego szkopułu, bo za chwilę pojawiła się następna „wygodnicka” i tak już do przyjazdu autobusu nosiłem te żaby w kierunku „Zielonego Lasu”. Wielki apel do wszystkich ludzi – nie zostawiajcie żab na pastwę kierowców! 
Dziś do 39 - 40 stopni. Jeszcze o 23:00 będzie 25. Na ochłodę trzeba będzie czekać do 2:00 w nocy. Jutro do 35 stopni i do wieczora można wybrać się nad wodę. Obliczcie jednak czas niezbędny na dotarcie do domu, bo około 19:00, mimo że będzie jeszcze gorąco, zacznie się zmiana. Będzie to zmiana GŁOŚNA, HUCZNA i MOKRA. Nadejdą burze, a po nich… już rano w niedzielę termiczny szok. O 8:00 zaledwie 15 stopni! W ciągu dnia będzie najwyżej 20. Wulkan wygaśnie.
Opady: Silny deszcz w sobotę od ok. 19:00 do 21:00. Trochę może też popadać wcześnie rano w niedzielę.
Ciśnienie: Do wieczora w sobotę będzie się utrzymywać w granicach 1015 hPa (761 mmHg), później będzie bardzo szybko wrastać aż do 1024 hPa w niedzielne popołudnie.
Zachmurzenie: Pierwsze mocniejsze zachmurzenia zauważymy około 17:00 w sobotę. To będzie najważniejszy sygnał do zwijania się znad wody i powrotu do domu. Bo te chmury będą coraz gęstsze i coraz grubsze i coraz bardziej naładowane przeciwnymi ładunkami elektrycznymi. Najsilniejsze zachmurzenie będzie między 23:00 w sobotę a 14:00 w niedzielę. Gęste chmury pojawią się znów od rana w poniedziałek.
Wiatr: Największe porywy pojawią się wieczorem w sobotę, wraz z burzami. Wiatr zmieni też kierunek z południowego na północny (w niedzielę) i północno – wschodni w poniedziałek.
Pogoda dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie. Dziś i jutro upały, choć jutro już trochę mniejsze. Jutro pojawią się ok. 15:00 bardzo silne opady, połączone z burzami. Te gwałtowne zmiany będą trwały do 18:00. Niedziela ciepła, ale już nie taka upalna – do 25 stopni. Chmury, które pojawia się nad stolicą Niemiec już dziś po południu, pozostaną tam do nocy z soboty na niedzielę. Poniedziałek do wieczora pogodny. Temperatura jak w niedzielę.
- w Pradze: Do sobotniego popołudnia możemy spokojnie raczyć się piwem i moczyć nogi w Wełtawie. Około 19:00 zacznie się jednak dziać i to groźnie. Wiatr gwałtownie się odwróci z południowego na północy. Nadpłyną gęste chmury, z których wyleje się nawet do 7 mm wody na godzinę. Oczywiście wszystkim tym zjawiskom towarzyszyć będą gwałtowne burze. Niedziela przywita braci Czechów i ich gości zachmurzonym niebem i temperaturą niższą niż jeszcze poprzedniego dnia. Aż o 15 stopni.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): Zgodnie z oglądanym meteogramem w Karpaczu już pada i to solidnie (czy to prawda? - GG 3057225). Deszcz będzie przyjacielem sprażonych do około 18:00. Dziś gorąco. Temperatura rzeczywista 28 stopni, ale odczuwana o wiele wyższa. Jutro też bardzo ciepło – do 27 stopni. Jednak od popołudnia (ok. 16:00 aż do północy) będzie bardzo mocno padało. Niedziela i poniedziałek zachmurzone. A temperatura? Wierzcie, albo nie. Będzie bardzo chłodno – najwyżej do 17 stopni.


- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): … nie wiem co tam się będzie działo, bo w trakcie pracy nad prognozą strona, z której korzystam „przegrzała” się i przestała reagować na moje polecenia. Może Międzyzdroje mają pozostać słodką albo groźna tajemnicą? 
... Ale jednak. Wreszcie się udało. Więc do soboty mniej więcej do 15:00, wszyscy wylegują się na plaży i zażywają kojących kąpieli w zimnym morzu. Pierwsze zwiastuny zmiany pojawią się ok. południa. Latawce i wszelkie przyczepione linkami do podłoża chińskie dziwolągi skręcą gwałtownie ku północy. Może pojawić się krótki i przelotny deszczyk. Dla mądrych będzie to wystarczający sygnał do odwrotu. Pozostałych czeka ok. 15:00 wielka EWAKUACJA. Gwałtowny wiatr powyrywa ich zabaweczki i poniesie w głąb lądu. Parawany pomieszają się ze sobą. Starannie zaznaczone i pilnowane granice terytoriów plażowych (ten atawistyczny odruch Polaków na niezrealizowane marzenia o koloniach), zmyje obfity deszcz (a może i grad). Tłumy zwiewać będą do miejsc kwaterunku. Będzie co opowiadać następnego dnia. I będzie na to czas, bo temperatura w niedzielę nie przeskoczy 20 stopni, choć będzie bardzo pogodnie i bezchmurnie. W nocy z niedzieli na poniedziałek i wcześnie rano możemy spodziewać się przelotnych burz. Ale już po śniadaniu wróci plażowa pogoda. Będzie szansa poszukać zabaweczek i wyznaczyć nowe zdobycze terytorialne.
Prognoza pogody dzięki wiedzy naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl



środa, 5 sierpnia 2015

OCHŁODZĘ WAS – WŁADZA SIĘ ZMIENI (6 sierpnia), ale POGODA NIE. MOJA PROGNOZA od środy (5 sierpnia) do piątku (7 sierpnia) w południe.



Jestem coraz bardziej dumny. Jeszcze nawet nikt się nie zająknął o nadchodzącym PIEKLE, a ja (oczywiście dzięki Uniwersytetowi Warszawskiemu) je zapowiedziałem. Oczywiście nadeszło z ZACHODU, co zaćmiło umysły co niektórych oficerów politycznych w koloratkach, którzy postanowili odepchnąć od ołtarza potulne przez 8 lat owieczki… za probóweczki. Módlmy się więc do najbliższej soboty przynajmniej za to, by zamrażarki w klinikach in vitro nie wysiadły. PRAWDZIWE PIEKŁO (to dziwne, że z góry) NAS CZEKA. Krótki meldunek z kotła: (odkupienie możliwe dopiero w październiku).
Dziś w nocy do 20 stopni. Zakochani czekali na taki komunikat od czerwca. Ciekawe... jakie będą statystyki urodzeń na początku maja 2016 roku? Jutro to jeszcze będziemy w środku lata. Umiarkowanego. Temperatura (oczywiście nie w słońcu) nie przekroczy 25 stopni. W nocy ze środy na czwartek będzie nawet niższa niż poprzedniej – do 18 stopni. Czwartek – przedsionek piekła – 30 stopni.  Piątek: zapraszamy do kotła… powyżej 30.
Opady: Potraktuję to jako ciekawostkę meteo. Powinno zacząć u nas padać w nocy, nawet solidnie. To ostatni akt miłosierdzia… na dość długo. Oczywiście opady i wręcz napady opadów (deszczu i gradu) są pewne jak… chciałbym napisać – w banku, ale ręka mi zadrżała. Więc: napady burz, wiatrów i wichur spodziewane są: zdecydowanie dziś w nocy oraz jutro, wielokrotnie między 8:00 a południem. W czwartek – takie same zjawiska, ale z mniejszą gwałtownością między 5:00 a 12:00. W czwartek i piątek nie będzie żadnych ‘odgórnych’ kar za in vitro. Grabik jednak pozostanie totalnie bez wody Wcale nie jestem pewien czy pomysł sołtysa na budowę kościoła cokolwiek pomoże.
Ciśnienie: Będzie się utrzymywać między 1020 hPa ((765 mmHg) a 1016 hPa (762 mmHg).
Zachmurzenie: Te wszystkie piekielne zjawiska nie mogą oczywiście zapewnić spokoju na NIEBIE. Będzie ono dawało wiele znaków obecnym między nami parlamentarzystom (kampania) i przyszłym przybyszom z bruzdami (wiadomo gdzie). Bardzo silnie niebiańskie zjawiska już działają (jest zachmurzenie) i działać mają przez całą środę. Całkiem czyste niebo późną nocą do 5:00 w czwartek. Później już tylko koksownia z nieba wraz ukochaną przez naiwniaków emisja słońca (radzę udać się do aptek po specyfiki, chociaż przyniesie to tylko powierzchowną ulgę.
Wiatr: Największe porywy właśnie obserwuję. Myślę, że właśnie wieje jakieś 40 – 50 km na godzinę. Od środy nie będzie wiało mocniej niż 5m/s, a w porywach do 10 m/s = 36 km/h. W największym skwarze będzie wiało od południowego wschodu… to bardzo odległe od Watykanu.
Pogoda dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie… to już pada (może ktoś napisze? – emesz.blog@gmail.com), ale rano będzie już po. Ciśnienie od 1022 hPa zacznie od południa w środę powoli, ale systematycznie spadać do 1015 hPa (761 mmHg) w piątkowe południe. Reszta – to po prostu sakramenckie upały, które nadejdą w czwartek, by w piątek osiągnąć… prawie 40 stopni!!!
- w Pradze: Ja tylko wam napiszę, że temperatura gruntu w stolicy Czech (po dzisiejszej nocy, kiedy można liczyć na ostatnią w tym tygodniu kroplę deszczu) będzie wynosiła w maksymalnym pomiarze (czwartek ok 17:00) 50 stopni!!! No cóż, bracia Czesi (z największym współczynnikiem ‘niewierności’ w Europie) chyba sobie na to zasłużyli. My natomiast z pokorą poddamy się tym – jak na razie niedoścignionym - wskaźnikom.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): W nocy (środa na czwartek) 15 stopni. W czwartek do 24 stopni, ale w słońcu do 35!!!. Deszcz – jako dar – możliwy (choć nie do końca pewny) między 15:00 a 18:00.. Ciśnienie1020 ha (735 mmHg). Wiatr po dzisiejszej nocy nie przekroczy 3 m/s. Chmury? Mimo upału od rana do wieczora w środę, będą bardzo intensywne aż do rana w piątek i połączone z mgłami. W nocy z czwartku na piątek chmury i mgły sobie odpłyną  i już po północy niebo będzie czyste, by cieszyć oczy w weekend.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): Co też wam kochani opowiadać… jeśli teraz właśnie pada deszcz, to powinniście jak najszybciej znaleźć się pod jego wpływem, ponieważ do końca tygodnia już więcej nie zobaczycie tego zjawiska. Idźcie na plażę. Wprawdzie nie przeżyjecie – jak inni Rodacy piekła – to będziecie się mogli ładnie ‘osmalić’, a co najważniejsze odpocząć od PIEPRZONEJ POLITYKI. Czego wam oczywiście życzę z całego serca.
Prognoza pogody dzięki wiedzy naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl

sobota, 1 sierpnia 2015

CIEPŁO WRÓCIŁO I POZOSTANIE. MOJA PROGNOZA od soboty (1 sierpnia) do popołudnia we wtorek



Jestem z ostatniej prognozy dumny. Może byłem trochę za ostrożny z temperaturą, bo było trochę cieplej niż zapowiadałem, ale wszystkie pozostałe parametry pogody łącznie z powrotem lata od dziś były opisane trafnie.
Dziś temperatura do wieczora utrzyma się na poziomie do 24 stopni. W nocy – 13 – 14 stopni. Jutro w dzień zdecydowane 25 stopni. Noc z niedzieli na poniedziałek podobnie jak poprzedniej. W poniedziałek termometry pokonają o 1 – 2 stopnie barierę 25 stopni. Noc z poniedziałku na wtorek – zdecydowanie cieplej – do 16 stopni. We wtorek będziemy mogli powiedzieć, że jest upał. Zapowiada się wymarzona pogoda dla wczasowiczów, dzieci i młodzieży.
Opady: Nie widzę żadnych przesłanek do jakichkolwiek opadów. Mieszkańców Grabika znów czekają trudne dni.
Ciśnienie: Teraz mamy dość wysokie ok 1017 hPa (763 mmHg). Utrzyma się mniej więcej do południa w niedzielę. Później wzrośnie do 1019 hPa, by od południa w poniedziałek spokojnie opadać. We wtorek po południu będzie ok. 1013 hPa (759 mmHg).
Zachmurzenie: Od dziś do nocy z niedzieli na poniedziałek wszelkie chmury będą miały niewielką grubość (różnica między podstawa a wierzchołkiem i płynąć będą bardzo wysoko – powyżej 7 kilometrów. W nocy i nad ranem w poniedziałek aż do południa nieco większe zachmurzenie, ale to będą przyjazne chmury od czasu do czasu pozwalające odpocząć od słońca. Podobnie będzie między 5:00 a 8:00 we wtorek.
Wiatr: Prędkość wiatru nie przekroczy 3 m/s, z wyjątkiem dzisiejszego popołudnia, kiedy ok. 17:00 może powiać z prędkością 4 m/s (14 km/h). Dziś będzie wiało głównie ze wschodu. Jutro – najpierw z południa, później (od południa) z południowego zachodu. Wieczorem  i w nocy z niedzieli na poniedziałek kierunek wiatru zmieni się na północny. W poniedziałek i wtorek wiatr wschodni.
Pogoda dla tych, których stać (albo im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie… pogoda będzie bardzo podobna do naszej. Jedynie temperatura będzie trochę wyższa. Dziś – do 24 stopni. Jutro 25 – 26. W poniedziałek do 27, a we wtorek już bardzo gorąco – około 30 stopni.
- w Pradze: Dziś jest wprawdzie dość ciepło – do 21 – 22 stopni, ale wieje dość silny wiatr – do 6 m/s. Wiele chmur, z których jednak nie będzie padać. Jutro wiatr się wyciszy. Będzie nawet 0 m/s. Temperatura osiągnie 25 stopni. Podobnie w poniedziałek, chociaż w poniedziałek między 13:00 a 15:00 jest szansa na orzeźwiający deszcz. We wtorek upalnie.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): Dziś jeszcze dość chłodno – do 18 stopni. Trochę chmur, ale dość wysoko. Wiatr do 4 m/s. Jutro już zdecydowanie cieplej – 21 – 22 stopnie, wiatr zdecydowanie wyciszony ale ze zmiennych kierunków. Od 13:00 aż do wieczora należy spodziewać się przelotnych opadów deszczu. W poniedziałek bardzo podobna pogoda i opady deszczu od 13:00 do wieczora. W niedzielę temperatura sięgnie 25 stopni i od południa deszcz.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): Szykuje się całkiem przyjemna pogoda dla plażowiczów. Cienkie chmury płynąć będą na wysokości 12 – 13 kilometrów. Temperatura: dziś do 20 stopni. Jutro ok. 21; w poniedziałek – zdecydowane ocieplenie do 23 – 24 stopni. We wtorek 25. Oczywiście w słońcu będzie zdecydowanie wyższa temperatura. Na plaży trzeba uważać i nie przesadzić z opalaniem, ponieważ mylącą ochłodę (ale przecież nie osłonę!) dawać będzie przeważnie północny wiatr o sile do 4 – 5 m/s. Miłego plażowania.

Prognoza pogody dzięki wiedzy naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl