Byle doKopacz
Naczelne
pióro polityczne MG Artur Guzicki (AG), jak zawsze na 2 stronie wnikliwie
zajmuje się najbardziej znienawidzoną siłą polityczną i oczywiście TYM, BEZ
WYMIENIENIA KTÓREGO ‘MG’ NIE ISTNIEJE. Pióro – jak zawsze ogólnikowo i bez
żadnych konkretów dowala urzędnikom miejskim, którzy rzekomo bardzo redaktorom
komplikują świat: „Klinicznym przykładem
takiej polityki burmistrz Żar jest Danuta Madej i jej rzeczniczka. Obie robią
wszystko, żeby świat nie był za prosty”. Pióro nie da się jednak wpuścić w
gąszcz malin i wiedzie nas ku prostocie świata. Całe to narzekanie na Ratusz –
czyli element władzy samorządowej - służy udowodnieniu tezy postawionej już w
pierwszym zdaniu: „Premier Ewa Kopacz
obiecuje, że administracja będzie bardziej przyjazna, a urzędnicy zaczną
rozmawiać z obywatelami ludzkim językiem” – pisze rozżalony AG. Gdzie Rzym,
gdzie Krym? Na szczęście premier elekt Beata Szydło dotarła już pod żarski
Ratusz i pani Danka oraz jej rzeczniczka wkrótce zaczną mówić do redaktóra z
Mojej PiSety ludzkim językiem. Bo jak nie…
Tfularizm
Wielkie
zamieszanie wokół kandydatur do parlamentu z Platformy Obywatelskiej, pozwala
nam wreszcie rozszyfrować sympatie lokalnych gazet. Regionalna tytułuje: „Troje
naszych chce do Warszawy”. Słowo NASZYCH wiele tu wyjaśnia, Bo „Moja Gazeta” w
związku z faktem, że sprawa dotyczy właśnie kandydatów Platformy, a wśród nich
i TEGO, BEZ WYMIENIENIA KTÓREGO MG NIE ISTNIEJE na żadnych „naszych” sobie nie
pozwala. Moja PiSeta nie tylko wie, że „Platforma Obywatelska tonie”, ale zna także
wynik wyborów październikowych, więc zupełnie nie są potrzebni ani jej, ani
czytelnikom kandydaci PiS. Kto by to nie był i tak będzie dobry.
Radio Erewan…
Od
dawna wszyscy wiedzą, że jedna wizyta redaktóra Piotra Piotrowskiego, prawie
zawsze oznacza dwie publikacje w Gazecie Regionalnej. Najpierw ukazuje się
pierwszy wytwór nieograniczonej wręcz wyobraźni radaktóra, a następnie możemy
być pewni sprostowania lub wyjaśnienia. W zeszłym tygodniu (Tygodnik w 5 MINUT
nr 5/2015) ukazało się SPROSTOWANIE. Tym razem mamy WYJAŚNIENIE: W artykule pt. „Wypadli z balkonu w
objęciach” błędnie podałem, że nastolatka wypadła z balkonu ze swoim
chłopakiem. W rzeczywistości, był to jej kuzyn. W tym czasie, w domu nie było
żadnej imprezy. Za błąd przepraszam”.
Niektórzy
łudzą się, że przed przybyciem radaktóra przygotować mu trzeba i wręczyć gotowy
tekst z prośbą, by pod żadnym pozorem niczego nie zmieniał. Także i ta metoda jest
zawodna. Najlepiej gdyby „Regionalna” uruchomiła w ramach koncernu jeszcze
radio. Radio Erewan. To byłoby idealne miejsce dla Piotra Piotrowskiego. Na
przykład: Słuchacz o publikacji redaktóra Piotrowskiego: Czy jest prawdą, że
kompozytor Chaczaturian wygrał samochód na loterii? Odpowiedź redakcji: Tak, to
prawda, ale z małymi wyjaśnieniami: nie Chaczaturian a Szostakowicz; nie samochód
a motocykl; nie wygrał, ale przegrał; i nie na loterii ale w pokera. Nawet nie próbuję
wdawać się w szczegóły typu Chaczaturian czy Szostakowicz, bo dopiero będą
wielkie jaja…
Z zaciśniętymi zębami
Redaktór
Szymon Ziemniewicz opisuje horror, jaki dotknął mieszkańców Żar. Wbrew
zapowiedziom urzędników nie skończy się on… przed czasem. Grozę potęguje wielka
niewiadoma: „To jest budowa i wszystko
może się stać” oraz dodatkowo – „Nie
wszystko można przewidzieć”. Co robić?! Co robić redaktórze?! Redaktór
odpowiada: „Pozostaje zacisnąć zęby i
odliczać dni do zakończenia”. A cóż to za tragedia się dzieje? Redaktór
betrosko sam odpowiada: „Prace związane z
poszerzeniem jezdni, przebudową chodników, ścieżek rowerowych i oświetlenia
jezdni, trwają w najlepsze”. Hm…, w najlepsze? „Dla Boga, panie
Wołodyjowski! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach! A ty się nie
zrywasz! Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z tobą,
żołnierzu?” Właśnie. Rzecz dotyczy przecież ulicy Wojska Polskiego.
Rzygać się chce
Redaktór
Piotr Piotrowski z niesmakiem wypomina, że w Małomicach w miejscu
bezużytecznego obiektu po dawnej Centrali Materiałów Budowlanych powstanie „(…) coś na kształt „Mrówki (…)To już trzeci
market (…) jaki powstanie w Małomicach” upomina redaktór.
Pod Rubachą będzie chłodniej
Powyższy
redaktór zauważył za burmistrzem Szprotawy, że info-kiosk – urządzenie
zakupione przez podatników Szprotawy za 30 tysięcy złotych (ile to do diabła stypendiów
dla wybitnych uczniów?!) „Zaczęło wolno
chodzić, zawieszać się”. Więc odesłano je do dostawcy z twórczą uwagą, że
trzeba je zabezpieczyć przed upałami, które najprawdopodobniej zepsuły
zabaweczkę Pana Burmistrza. Jak pisze redaktór „Info – kiosk (…) Jak zapewnia burmistrz, wkrótce wróci pod niego”.
Pod panem burmistrzem na pewno będzie kioskowi chłodniej. Redaktór nie wyjaśnia
czy monitor będzie z przodu czy tyłu pana burmistrza? Nikt oczywiście nie
zaprząta sobie uwagi, że pan burmistrz lekką ręką wydaje kilkadziesiąt - nie
swoich oczywiście – tysięcy, na gówno, które niczemu konkretnemu nie służy.
Może to Rubacha się przegrzał?
Sposób na średniowiecze
Redaktór
Grzegorz Kozakiewicz (GR) w przypływie współczucia dla mieszkańców ul:
Wieniawskiego 41 – 47 w Żarach traci rozum i bez cienia wątpliwości przytacza
na łamach ich opinię, że z powodu wstrzymania dostaw gazu „Cofnęli nas do średniowiecza”. Cały temat w sposób luźny powiązany
jest z epoką tekstem: „To jednak pieśń
przyszłości”… he, he raczej przeszłości. Chodzi mi więc o słowo PIEŚŃ. Na
przykład „Pieśń o Rolandzie”. Problem redaktóra polega jednak na tym, że w
powiązaniu z gazem i jego siecią, jedyny związek ze średniowieczem wiąże się z…
pierdzeniem bez ograniczeń i to nawet w czasie rycerskiej uczty.
Rusz pan dupę
Zdrowy
chłop – pan Mirosław biedzi się nad losem „drobnej
mamy trójki maluchów”, którzy nie mogą sobie poradzić z darem socjalnym w
postaci drewna powyłamywanego przez wichurę. Redaktór powyższy nie umie
uruchomić zwojów i śladem podpowiedzi pomocy społecznej, zapytać pana Mirosława
otoczonego na fotografii klockami drewna: Czy nie zechciałby pan zebrać
sąsiadów i wspomóc kobietę z trójką dzieci? Zamiast angażować czytelników GR.
Może redaktór za honoraria wynajmie pana Mirosława?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz