Zapowiadana czwartkowa ulga była
względna, choć trzeba mi oddać, że dzięki powiewom chłodnego wiatru, dało się
jednak jakoś funkcjonować. Na Chrobrego w Żarach i Warszawskiej w Żaganiu
bardzo dużo ludzi, więc taką jak wczoraj pogodę akceptujemy. Kawa z Piotrem wyśmienita.
Polityczne ploty także (obsmarowaliśmy układy żarskie oraz gminne żagańskie i
łęknickie). Wczesnym rankiem – ok. 6:30 Wojciech Mann przeczytał mojego maila z
zapowiedzią pogody w Wiedniu. Słuchacz potrzebował, bo się wybiera. Pan Wojciech
myślał, że podaję mu dane z Wiednia, a tu dzięki nauce polskiej, można przewidywać
na wiosce co się w Cesarstwie będzie działo. Dziś mocno cieplej niż wczoraj.
Temperatura sięgnie 32 stopni, a w połączeniu z wpływem nagrzanego gruntu, odczuwać
będziemy o wiele więcej. Sobota - podobnie – do 30 stopni. W nocy z soboty na
niedzielę (w połączeniu z innymi zjawiskami – czytaj niżej) temperatura spadnie
do 20 stopni, by podnieść się do przyjaznych 23 – 25 w dzień. To będzie ulga,
ale suto zakrapiana.
Opady: Przelotne i przyjemne deszczyki
pojawią się dziś po południu (od 15:00 do 19:00) Nieco mocniej popada nocą
między 23:00 a 2:00. Może to się odbyć w towarzystwie słabych BURZ. Sobota
pogodna, słoneczna i bardzo ciepła, ale przez cały dzień będą przelatywać
krótkotrwałe i miłe oraz darmowe dla podatników „kurtyny wodne”. Jednak od 20:00 to już raczej trzeba się
będzie zwinąć z plenerów. LUNIE JAK Z CEBRA. Między 23:00 a 3:00 poleje się do
30mm wody na godzinę. W niedzielę bez sprzętu przeciwdeszczowego, nie należy
wychodzić z domu, a już zwłaszcza między 12:00 a 20:00. Wszystkie działki i
przydomowe ogródki przywitają niedzielę z wielką radością. Wodociągi też.
Ciśnienie: Z 1015 hPa (761 mmHg) już spada i będzie
się obniżać do granicy 1005 hPa (754 mmHg). Dopiero wieczorem w sobotę wzrośnie
do 2010 hPa i już tak pozostanie do końca weekendu.
Zachmurzenie: Dziś do wieczora nie będziemy
narzekać na brak słońca. Po południu
od czasu do czasu dla higieny pojawią się chmury. Silnie się zachmurzy po
23:00. Do 14:00 w sobotę pogodnie. Później pojawiać się zaczną coraz gęstsze
chmury, które późną nocą przyniosą i ulewy i BURZE. Wywoła to gwałtowne ochłodzenie,
a więc i parowanie gleby, a szczególnie nagrzanych jezdni. Kierowcy muszą
uważać na intensywne mgły. W niedzielę przez cały dzień przewaga chmur. Słońce
raczej się podda.
Wiatr: Do południa w sobotę będzie wiało
ze wschodu i południowego wschodu. Jednak w nocy - w towarzystwie wyładowań - podmuchy
mogą „rąbnąć” z siłą do 20 m/s (to nawet 70 km/h!!!) Od południa w sobotę wiatr
zmieni kierunek na północny. W czasie nocnych ulew wiatr będzie bardzo zmienny, by w
niedzielny poranek wrócić do stabilnego północnego kierunku. Najsilniejsze
porywy nie powinny przekraczać prędkości 36 km/h, a przeważać będzie 5 m/s = rowerowe
15 km/h.
Pogoda dla tych, których stać (albo
im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie. Dziś jeszcze wielki
upał (odczuwane nawet 40 stopni!). Wieczorem ok. 20:00 ochłodzą nas (wszak
wszyscy jesteśmy Berlińczykami – John Kennedy) przelotne opady. W sobotę temperatura
nie przekroczy 27 stopni, ale nagrzane bruki, jezdnie – mimo ciągłych opadów
deszczu (od 8:00 do 13:00), sprawiać będą odczucie mokrej sauny tureckiej. Jeszcze
dziś wieczorem mogą pojawić się burze z podmuchami wiatru do 55 km/h. Od rana w
niedzielę zachmurzenie permanentne i przelotne deszcze, które ok 16:00 przerodzą się
w nieustającą aż do północy ulewę. Temperatura w nocy z soboty na niedzielę ok
20:00 stopni. W niedzielę niewiele więcej niż 23.
-
w Pradze: Aż do 20:00 upał niemiłosierny, być może - ale z niewielkim
prawdopodobieństwem - leciutkiego pokropienia rozpalonych głów (dziś ok 17:00 i
jutro wczesnym rankiem). Jednak o 20:00 JAK LUNIE!!! Tylko brać nogi za pas. Około
23:00 uspokoi się i deszcze będą, ale przelotne. W niedzielę proszę
wyposażyć się w sprzęt przeciwdeszczowy i zaplanować trasę z kwatery do
piwiarni… i już się stamtąd nie ruszać aż do nocy. Po tak długim pobycie i
spożyciu knedlików (sic!), powrót w deszczowej nocy nie będzie już tak bardzo
odczuwany jako niemiły. Termometry ok 22:00 w sobotę pospadają z poziomu 30
na 20-sty. Już tak pozostaną przez całą niedzielę. I jeszcze jedno – BURZA, która może
nadejść nad stolicę Czech ok. 20:00 w sobotę może mieć charakter solidnego tornada
(wiatr – 80 km/h, woda wraz z gradem – do 30 litrów/m kw na godzinę).
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): Jeżeli dziś
będzie padać – to będzie to deszcz przynoszący raczej przelotną ulgę (14:00 –
18:00), ponieważ odczuwana dziś temperatura należy raczej do piekielnych – 35 stopni.
W rzeczywistości termometry będą wskazywać do 27. Jutro już chłodniej – do 25
stopni. Dziś i jutro wiatr z północy o prędkości nie większej niż 5 m/s, choć
po 17:00 pojawić się mogą silne podmuchy do 70 km/h. Chmury przeplatać się będą
ze słońcem. Niektórzy pewnie zastanawiają się dlaczego nic o niedzieli.
NIEDZIELA – niestety – NIE BĘDZIA DLA WAS. Już ok 23:00 w sobotę niebo zasnują
bardzo gęste chmury, które przyniosą potężne opady deszczu od 1:00 do 6:00 i od
9:00… do końca niedzielnego meteogramu. Radzę dobierać się w pary i zaopatrzyć się
w… gry planszowe i karciane.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): Już dziś rzeczywista
temperatura niewiele przekracza 25 stopni, ale odczuwana jest o wiele wyższa (do
35). W połączeniu z czystym niebem i wprawdzie dość silnym (nawet do 10 m/s =
36 km/h), ale ciepłym południowo – wschodnim wiatrem, daje bardzo miłe warunki
do korzystania z plaży, która tam u Was nie ma żadnych sinic jak w okolicach
Gdańska. A PLAŻUJCIE SOBIE. WYPLAŻUJCIE SIĘ... ale do 17:00 w sobotę. Po
tym bowiem czasie zacznie się POTOP, który potrwa aż do wczesnego niedzielnego
poranka. Całą niedzielę wiał będzie północny wiatr. Będzie również przelotnie, choć
oczywiście już nie tak obficie padać. Przez całą niedzielę chmury, ratujące skórę
wciąż zbyt wielu nieostrożnych plażowiczów.
Prognoza pogody dzięki wiedzy
naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz