Wczorajsza noc była bardzo miła. Zrobiłem
sobie duży spacer od ul: Moniuszki aż do Wojska Polskiego do pierwszego przystanku
w Kunicach. Gdy usiadłem na ławce, po chwili poczułem nadciągający od łąki
chłód. Ubrałem nawet bluzę. Do autobusu było jeszcze sporo czasu. Oglądałem
nielicznych rowerzystów i dość liczne samochody oraz motorynki. Nagle z trawy
wyskoczyła na ścieżkę rowerową mała szara żaba. Wyraźnie kierowała się w stronę
niebezpiecznej jezdni. Ani straszenie, ani odnoszenie w trawę nic nie dawało. Wreszcie
chwyciłem ją i zaniosłem na drugą stronę jezdni. Narobiłem sobie niezłego
szkopułu, bo za chwilę pojawiła się następna „wygodnicka” i tak już do
przyjazdu autobusu nosiłem te żaby w kierunku „Zielonego Lasu”. Wielki apel do
wszystkich ludzi – nie zostawiajcie żab na pastwę kierowców!
Dziś do 39 - 40
stopni. Jeszcze o 23:00 będzie 25. Na ochłodę trzeba będzie czekać do
2:00 w nocy. Jutro do 35 stopni i do wieczora można wybrać się nad wodę. Obliczcie
jednak czas niezbędny na dotarcie do domu, bo około 19:00, mimo że będzie
jeszcze gorąco, zacznie się zmiana. Będzie to zmiana GŁOŚNA, HUCZNA i MOKRA. Nadejdą
burze, a po nich… już rano w niedzielę termiczny szok. O 8:00 zaledwie 15 stopni!
W ciągu dnia będzie najwyżej 20. Wulkan wygaśnie.
Opady: Silny deszcz w sobotę od ok. 19:00
do 21:00. Trochę może też popadać wcześnie rano w niedzielę.
Ciśnienie: Do wieczora w sobotę będzie się
utrzymywać w granicach 1015 hPa (761 mmHg), później będzie bardzo szybko
wrastać aż do 1024 hPa w niedzielne popołudnie.
Zachmurzenie: Pierwsze mocniejsze zachmurzenia
zauważymy około 17:00 w sobotę. To będzie najważniejszy sygnał do zwijania się
znad wody i powrotu do domu. Bo te chmury będą coraz gęstsze i coraz grubsze i
coraz bardziej naładowane przeciwnymi ładunkami elektrycznymi. Najsilniejsze
zachmurzenie będzie między 23:00 w sobotę a 14:00 w niedzielę. Gęste chmury
pojawią się znów od rana w poniedziałek.
Wiatr: Największe porywy pojawią się wieczorem
w sobotę, wraz z burzami. Wiatr zmieni też kierunek z południowego na północny
(w niedzielę) i północno – wschodni w poniedziałek.
Pogoda dla tych, których stać (albo
im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie. Dziś i jutro
upały, choć jutro już trochę mniejsze. Jutro pojawią się ok. 15:00 bardzo silne
opady, połączone z burzami. Te gwałtowne zmiany będą trwały do 18:00. Niedziela
ciepła, ale już nie taka upalna – do 25 stopni. Chmury, które pojawia się nad
stolicą Niemiec już dziś po południu, pozostaną tam do nocy z soboty na
niedzielę. Poniedziałek do wieczora pogodny. Temperatura jak w niedzielę.
-
w Pradze: Do sobotniego popołudnia możemy spokojnie raczyć się piwem i
moczyć nogi w Wełtawie. Około 19:00 zacznie się jednak dziać i to groźnie.
Wiatr gwałtownie się odwróci z południowego na północy. Nadpłyną gęste chmury,
z których wyleje się nawet do 7 mm wody na godzinę. Oczywiście wszystkim tym
zjawiskom towarzyszyć będą gwałtowne burze. Niedziela przywita braci Czechów i
ich gości zachmurzonym niebem i temperaturą niższą niż jeszcze poprzedniego
dnia. Aż o 15 stopni.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): Zgodnie z
oglądanym meteogramem w Karpaczu już pada i to solidnie (czy to prawda? - GG
3057225). Deszcz będzie przyjacielem sprażonych do około 18:00. Dziś gorąco.
Temperatura rzeczywista 28 stopni, ale odczuwana o wiele wyższa. Jutro też
bardzo ciepło – do 27 stopni. Jednak od popołudnia (ok. 16:00 aż do północy) będzie
bardzo mocno padało. Niedziela i poniedziałek zachmurzone. A temperatura?
Wierzcie, albo nie. Będzie bardzo chłodno – najwyżej do 17 stopni.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): … nie wiem co tam się będzie
działo, bo w trakcie pracy nad prognozą strona, z której korzystam „przegrzała”
się i przestała reagować na moje polecenia. Może Międzyzdroje mają pozostać
słodką albo groźna tajemnicą?
... Ale jednak. Wreszcie się udało. Więc do soboty
mniej więcej do 15:00, wszyscy wylegują się na plaży i zażywają kojących kąpieli
w zimnym morzu. Pierwsze zwiastuny zmiany pojawią się ok. południa. Latawce i wszelkie
przyczepione linkami do podłoża chińskie dziwolągi skręcą gwałtownie ku
północy. Może pojawić się krótki i przelotny deszczyk. Dla mądrych będzie to wystarczający
sygnał do odwrotu. Pozostałych czeka ok. 15:00 wielka EWAKUACJA. Gwałtowny wiatr
powyrywa ich zabaweczki i poniesie w głąb lądu. Parawany pomieszają się ze
sobą. Starannie zaznaczone i pilnowane granice terytoriów plażowych (ten
atawistyczny odruch Polaków na niezrealizowane marzenia o koloniach), zmyje
obfity deszcz (a może i grad). Tłumy zwiewać będą do miejsc kwaterunku. Będzie co
opowiadać następnego dnia. I będzie na to czas, bo temperatura w niedzielę nie
przeskoczy 20 stopni, choć będzie bardzo pogodnie i bezchmurnie. W nocy z
niedzieli na poniedziałek i wcześnie rano możemy spodziewać się przelotnych
burz. Ale już po śniadaniu wróci plażowa pogoda. Będzie szansa poszukać zabaweczek
i wyznaczyć nowe zdobycze terytorialne.
Prognoza pogody dzięki wiedzy
naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz