Żar 2 lipca 2012 -
wieczór
Jedziemy Okrzei. Na
brudnej (sikanie, rzyganie, skrobanie, plucie, gumprzyklejanie, ocieranie
się...) elewacji nowość, koślawym sprayem samouwiecznienie gamonia: TYLKO
PROMIEŃ.
Nocą pod domem
przyszłość ale już i przeszłość miejscowego footballu. Zwiotczałe półnagie
ciała niedoszłych czempionów, zatrzymanych przy słupie jak w kadrze. Już oczy
bez wyrazu, gęby ze śladami dziecięcej jeszcze werwy i bez zarostu, a takie podobne
do ojca napastnika i dziada pradziada bramkarza. Jakiego dziada? Gardła ze
sztucznie basowanym głosem:
Nieeeeeeebieskoooooooobiaaaaaałeeeeeeeetonaszebaaaaarwywspaniaaaaaaałeeeeee…..
i coś tam jeszcze o je…nej policji.
Nazajutrz, na
porannym kacu, spełnienie proroctwa. Likwidacja PZPN, LZPN, ekstraligi,
superligi, a b c klasy. Koniec. Klęsk i rzadkich Victorii. Nie ma już Czarnych,
Unii, Legii, Gwardii , łks-ów, lks-ów, lzs-ów. Nie ma żydów, szubienic i
dawidowych gwiazd. Nie ma sędziów (ch..ów, kaloszy, głównych, linowych i obserwatorów).
Nie ma zasłużonych działaczy, opłat i delegacji. Zasłużeni dla niezasłużonych przegranych
o wszystko i honor meczy zniknęli ze studia. Biedronka ma już normalną główkę. Nikt
jej nie kopie ani nie podaje. Żółte i czerwone kartki w śmieciach obok flaszek,
puszek i pogrilowych pawi. Donosi w radiu reporter: Strefy kibica rozebrane z bólem serca. Został TYLKO PROMIEŃ. Jeszcze
nie wszystko. NicsieeeeeeeeeeeeeniestałoooooooPolacynic… Możemy iść na całość
możemy robić Mundial.
nic dodac. nic ujac. swoja droga ciekawe co by bylo gdyby tak nagle pewnego ranka caly interkontynentalny i oczywiscie lokalny futbol [bo juz prawie nikt nie mowi pilka nozna] zniknal na zawsze. czym daloby sie zastapic te wielka jak zaslugi prezesa laty luke?
OdpowiedzUsuń