sobota, 28 lipca 2012

TYGODNIK w 5 minut nr 04/2012



NAJGŁUPSZA STOPKA ŚWIATA
Tygodnik zaczynam od inicjacyjnego doświadczenia z czasopismem donosiciel wiadomości z powiatu żagańskiego. (Jaki miły tytuł!). Już po szybkim przewróceniu pierwszej strony, na której poza 10 herbami i zapowiedzią, że:
a) Starosta Żagański Marek Ślusarski ma coś dla czytelników Donosiciela oraz, że
b) Daniel Marchewka – Przewodniczący Rady Miasta ma też coś dla Naszych czytelników - o Czarnych
… nic więcej ciekawego nie ma.
Na stronie 2 najciekawsza jest stopka redakcyjna, z której treści wynika, że Na podst. Art. 25 ust. I pkt I b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych WYDAWCA zastrzega sobie, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w DONOSICIELU wiadomości powiatu żagańskiego jest zabronione bez jego zgody.
… O kurwa! Sięgam do tej ustawy, a tam piszą, że w tym artykule, ustępie, punkcie i podpunkcie chodzi o aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne. Takich nie znalazłem. No, poza jednym – Mniej dla Leszna Górnego, z którego możemy się dowiedzieć, że Leszno Górne wita jakąś wstrętną szopą, ale też, że wieś pięknieje – o czym świadczyć ma dwóch brzuchatych i łysych facetów, z których jeden nazywa się Władysław Sobczak i jest sołtysem, ale który to z tych dwóch – Miłośnicy Donosiciela muszą sobie wybrać, albo wylosować. Donisiciel – jak przystało na tytuł - mimo pięknienia wsi zastrzega, że policja musi być. Przydałby się też miejscowy matematyk, który redaktorce Edycie Jakubowskiej poprawiłby rachunki. Pisze ona bowiem, że połowa z 37 tysięcy funduszu sołeckiego to… 24,5 tysiąca. Donoszę, że nie. Aha! I jeszcze chciałbym dodać, że – odnośnie aktualnych artykułów na tematy polityczne – lizydupski wywiad z Panem Starostą śmierdzi mi w Donosicielu jakimiś wpływami powiatowej władzy…
NA KOLANACH
„Regionalna” już drugi tydzień tarza się na pierwszej stronie w smole za wielokrotne znęcanie się nad Marią Wróbel, które miało miejsce na łamach 2 lata temu.
ZAWROTNE TEMPO
„Lokalna” z Żagania opisuje piórem Bartosza Kuleja mrożące krew w żyłach potyczki 18-latki Sylwii Ciszek z doktorem Lechosławem Lipowskim. Dramatyczne wydarzenia zaczęły się jeszcze w maju, a kolejna burza przetoczyła się… na początku czerwca. Tygodnik opisuje to wszystko pod koniec lipca. Artykuł wzbogacony jest fotką fiolki z ketonalem i informacją, że to silny lek. Redakcja dopiero wybudzona?
W GĄSZCZU REKORDÓW…
Pogubiła się Redaktor Aleksandra Łuczyńska. Najpierw pisze, że rekord padł 21 lipca w Lipnie: kierowca miał 2,06 promila. Jednak tego samego dnia wpadli też rowerzyści – z Żar – 2,32, i Miłowic 2,36 oraz kierowca nissana - 2,30. Pani Redaktor na koniec jednak oddaje sprawiedliwie palmę pierwszeństwa rowerzyście z Pietrzykowa – 2,46. Lipno załamane.
JAK ŻYĆ ?
„Lokalna” donosi o potwornych męczarniach mieszkańców Żagania. Na placu przy ul: Sobieskiego powstał samorzutny, oblegany i zatłoczony parking. Miasto – zdaniem czytelników - zachowuje się skandalicznie, bo przecież Mieszkańcy chcą stawiać auta na czymś równym, a tak to muszą się męczyć. By udowodnić słuszność żądań redakcja publikuje fotkę… prawie pustego placu. Nawierzchnia placu niewątpliwie strasznie niszczy samochody, ale jak się chce grać w gałę?…
MOSTEK NIEZGODY
Remont mostku na Żakowie – dzielniczki Iłowej - wywołuje lawinę komentarzy. „Lokalna” postawiła hamletowski dylemat - czy w inwestycji chodzi o inwestycję samą w sobie, czy też o skrócenie drogi do pracy demokratycznie wybranemu burmistrzowi Iłowej z domu w Koninie Żagańskim? Sebastian Chabiniak, który postanowił zająć uwagę Czytelników tym rozdzierającym dylematem - powierzchnią większą niż pół strony - ponosi porażkę. Czytelnicy (trzech) dzielą się idealnie na pół. Jeden przeciw Gliniakowi, jeden za, trzeci się waha, bo chodzi mu o… mostek.
ŻEBY SIĘ ROWERZYŚCI NIE ZGUBLI…
W gąszczu ścieżek rowerowych (w Żaganiu ok. 400 metrów) powstać ma mapa ich wszystkich w całym powiecie. Zapowiada to „Regionalnej” Paweł Lichtański. Mówi też, że zrealizowanie ścieżek w centrum miasta jest ciężkie, bo za mało w nim miejsca. Zdecydowanie więcej miejsca mają oczywiście Holendrzy w centrum Amsterdamu. Tam zresztą nie mogli sobie poradzić z mapami i postanowli, że ścieżki będą wszędzie. Co do mapy – to największą i uroczą prostotą charakteryzuje się mapa 1 (jednej) linii metra warszawskiego.
SUROWA RĘKA REDAKTORSKIEJ SPRAWIEDLIWOŚCI
Jedną z cech charakterystycznych dla gazet lokalnych umysłowo, jest idealna zgodność co do wsadzania z dziką satysfakcją - na jak najdłużej i za byle co - własnych czytelników do pierdla. Oto przykładowe wyroki:
- facet (25 lat) włamał się do kiosku z prasą. Ukradł czasopismo z płytą CD. „Lokalna” i „Regionalna” zgodnie wsadza gościa do pierdla na… 10 lat. Dodatkowo „Lokalna” chce mu zadać cierpienie w postaci konieczności czytania. Ciekawe, że nie pooglądania CD…
- 12 lat „puszki” dla Przemysława W. za to, że… Pobił i ukradł rower planuje „Lokalna”. „Regionalna” twierdzi jednak, że to za rozbój na 14-latku i próbę kradzieży jego roweru.
- za pobicie się między nawalonymi przyjaciółmi z Bułgarii, uczestniczącymi w weselu – trójkę z nich za zdemolowanie wiekowego mercedesa można spokojnie wsadzić na 5 lat.
- za napad na sklep 26-letniemu recydywiście „Regionalna”  wskazuje 12 lat.
- żona (19 lat), jej nowy chłopak (33 lata) oraz jej brat (22 lata) w trójosobowym napadzie na byłego męża żony i zabraniu mu okularów oraz innych – mniej cennych (1.100 zł) przedmiotów, zgodnie z maksymalnymi przewidywaniami redaktora Piotrowskiego wyjdą z pierdla odpowiednio w wieku:
- żona – 34 lata; jej chłopak – 48; brat – 37. Zdaje się, że mimo wszystko bardzo młodo wyglądał będzie mąż…
- za podpalenie komórek na Moczyniu w Żaganiu – i „Lokalna „ i „Regionalna” dają Józefowi R. (23 lata) 5 lat.
Na razie jednak wymierzaniem sprawiedliwości zajmują się na szczęście sędziowie…
SZYBKI WINCENTY
Sekretarz Małomic Wincenty Chłostowski opowiada Redaktorowi, a ten po swojemu opisuje: Raz byłem świadkiem jak przez Mickiewicza przejechał samochód z szybkością ok. 100 km/h. Kiedy podszedłem do kierowcy zapytać dlaczego tak pędzi, ten wzruszył ramionami i pojechal dalej. Tadziu! Trzeba było podejść jeszcze szybciej J
RAPTOWNA REWOLUCJA
… odbyła się u piłkarzy Raptusa w Dzikowicach. „Lokalna” relacjonuje: także w klubowej szatni, w której wykonano wiele prac. Na drzwiami wejściowymi zawieszono tabliczkę informacyjną, a w szatni pojawiły się wieszaki. Najbardziej szokuje ta tabliczka.
ALBO PIEKŁO ALBO RAJ
Nie może się zdecydować „Regionalna” co do nieistniejącego już Domu Dziecka w Łęknicy. Na stronie 20 z łezką w oku wspomina Jan Sierszulski: To wszystko tętniło kiedyś życiem. Dbaliśmy o wszystko. Dookoła posadziliśmy drzewa owocowe. Zbudowaliśmy boiska do piłki nożnej, siatkówki, szczypiorniaka, a nawet kort tenisowy! Niewiele jest o dzieciach w tym artykule Redaktora Marcina Chwały. Więcej o ich losach dowiadujemy się z artykułu Redaktora Norberta Królika na str. 3, w którym czytamy o zeznaniach świadka w sądzie: krzyczała i bluźniła na wychowanków (…) po jednym z zajść, kiedy prawdopodobnie doszło do molestowania seksualnego jednego wychowanka przez drugiego, pobiła winnego. Powiedziała, że mu wpierdoliła (…) Otwarcie opowiadała,że kazała klęczeć jednemu z dzieci z podniesionymi rękoma i że użyła pasa. Był (…) świadkiem jej agresywnych zachowań na korytarzach Domu Dziecka, kiedy to przeklinała na dzieci i potrząsała nimi.
SIŁA BANERA?
O dostarczanie paliwa dla spółek miejskich w Żarach odbył się zażarty przetarg. Rzutem na taśmę (upust 25 groszy na średniej cenie litra) wygrał PKS. Przegrany – Waldemar Wagner złożył ofertę o 2 tysiące złotych droższą. Zapewne o wiele mniej kosztował zwycięzcę baner wyborczy na nowo wybudowanym dworcu autobusowym. Tam było jakoś tak: Dziękujemy ci Wacku!
PARADA BYKÓW
Redaktor Sebastian Chabiniak pisze, że:
- Do słownych utarczek i pyskówek na sesjach żagańskiej rady miasta zdąrzyliśmy się przyzwyczaić,
- Sławomirowi Kowalowi z byłą kontrkandydatka jest niepodrodze,
- droga do Ilowej i spowrotem prowadzi,
- kapitalny remont ulicy będzie nie prędko, a z kolei postawienie hopek na Mickiewicza będzie nie zgodne z przepisami
Redaktora Chabiniaka dopędza jednak sprawnie inny „hodowca” byków – Bartosz Kulej:
- (…) solistą akompaniować będzie Michal Styszyński, absolwenta Akademii Muzycznej (…)
- (…) nie mogło zabraknąć niesmiertelnej Kalinki czy Biełyjech Rozów (…)
Nie odpuszcza Mistrz - Piotr Piotrowski, który donosi, że: dwóch nauczycieli z gminy Iłowa otrzymało awanse na wyższe stopnie zawodowe. Na zdjęciu są jednak dwie nauczycielki. Tradycyjne problemy ma z odmianą w języku polskim:
- jego rywalem była Tęcza Krosno Odrzańskiego – a wystraczyło napisać Odrz. – i po kłopocie.
- Zarząd klubu poinformował jego i piłkarze, że (…)
- Cieszą się w szczególności (…), bo bejrzą derbowe mecze z Promieniem Żary czy Sprotavią Szprota

2 komentarze:

  1. Wolność słowa, tak? Niestety, dwuznacznie jest to wszystko opisane, ponieważ 'obwiniasz' dwie strony.
    Lokalna, stek błędów, marna ortografia i mnóstwo błędów logicznych. Jednak tekst powyżej przedstawia bardzo subiektywną opinię. Ot co!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, ale tak to jest z formą felietonową. Ona jest z zasady subiektywna. Dzięki za lekturę i komentarz.

    OdpowiedzUsuń