sobota, 25 sierpnia 2012

TYGODNIK w 5 MINUT nr 08/2012


SPRAWIEDLIWOŚĆ MUSI BYĆ PO REDAKTORSKIEJ STRONIE
Redaktor BoGusława Janicka-Klisz już od dawna ma ugruntowany pogląd na sprawę wyboru dyrektora dla gimnazjum w Kunicach – dzielnicy Żar. Nieudolnie stara się zachować pozory dziennikarskiej bezstronności, apelując: Burmistrz powinien być lojalny wobec swoich wyborców i mieszkańców, a nie partyjnego środowiska. I dokonać wyboru dla dobra szkoły, jej uczniów nauczycieli i rodziców. Nie komplikując zbytnio – Redaktorka kontestuje burmistrzowski wybór A. Kubali z Żagania. Swoje zdanie wspiera fotką anonimowego rodzica (jakiś eleganci pan). W podpisie Redaktorka zastanawia się z niektórymi rodzicami czy trzeba pokazać mapę i drogę A. Kubali, który przez ponad miesiąc od ogłoszenia decyzji burmistrza nie trafił. "Niektóry" rodzic na zdjęciu ogląda jednak nie mapę, a rzut albo przekrój jakiegoś budynku. Może jest to miejsce pobytu nowego dyrektora, który nie może się wydostać?
STAROSTA Z GRÓJCA?
Pani Radnej Małgorzacie Issel popieprzyło się historycznie. Dopieszcza starostę Marka Cieślaka za wybitne myśli typu: Jak statek osiądziemy na mieliźnie albo rozbijemy się na skałach i porównuje go - dość niespodziewanie jak dla osób wykształconych: Starosta jest jak wielki kaznodzieja Piotr Skarga. Zdaniem Radnej jezuita ten mówił w swoich kazaniach, że „ojczyzna” tonie”. Bezkrytycznie cytuje to z uciechą (Dobre porównanie) Redaktorka Aleksandra Łuczyńska. Tymczasem ten rzekomo wielki kaznodzieja z Grójca: głosił kult ascezy, wskazywał na znaczenie celibatu i pielgrzymek, potrzebę wyplenienia herezji w celu… odnowy silnego państwa. Nie jestem pewien, ale jeśli starosta zapozna się dokładnie z bibliografią księdza (1536 – 1612) i dowie się, że OJCZYZNĄ był dla niego walczący (m.in. z Arianami) KATOLICYZM – może być trochę niezadowolony… W każdym razie Powiat Żarski, który rzeczywiście kieruje się ku mieliźnie, bardziej pasuje do Costa Concordii, a Pan Starosta do Francesco Schettino. Obu zaś paniom przydałoby się jak najszybsze zejście z pokładu.
W JASKINI LWA…
Znalazła się Redaktor Bogusława Janicka-Klisz, która odwiedziła nowo otwarty gabinet weterynaryjny na terenie Starej Owczarni w Żarach. Zapewne związane z tym emocje spowodowały, że Redaktorka napisała o zabiegach wykonywanych za pomocą ultradźwięków i laseroterapii, które para młodych i zdolnych weterynarzy proponować by miała… ludziom. Ale skąd te nerwy? No chyba stąd, że w artykule nieśmiało pojawia się wątek taty i teścia. Wacława, który wspiera młodych radą i doświadczeniem przedsiębiorcy. Czy to chodzi o tego Wacława, na którego Regionalna wylewa kubły pomyj odkąd został burmistrzem Żar, a wcześniej odpowiada – zdaniem Redaktorów – za systematyczne wytruwanie ludności miasta? Jeśli to ten Wacław – to gratuluję Pani Redaktor tupetu.
UFO TIR
Redaktorka spotkała skaczącego TIR-a (TIR wyskoczył z drogi). TIR to dla Redaktorki pojazd nie z tej ziemi, charakteryzujący się bardzo dziwnymi cechami. Opisuje je szczegółowo:
- Ciężarówki już nie widzieliśmy, zdążyła odjechać – równocześnie jednak – Po uderzeniu w ścianę tir nie nadawał się do dalszej jazdy
- (…) każdy tir mógłby wylądować
- Kierowca tira po uderzeniu w szopę przejechał jeszcze kilkaset metrów (…)
W rzeczywistości TIR – to oznakowanie pojazdu, przy którym wykonana została czynność polegająca na załadowaniu i zaplombowaniu pojazdu w miejscu załadunku. Redaktorka z dumą jednak prezentuje swoje nadprzyrodzone odkrycia w postaci fotografii auta „Złom – Handel”
PRZYZNANIE
Redaktorka (a jakże) – jak wyżej – przy okazji czołowego zderzenia ciężarówki z osobową skodą pozyskuje przyznanie kierowcy ciężarówki: Jeżdżę tą trasą (…) codziennie po dwa razy, wożę drewno do Kronopolu, wracałem już do domu – przyznał 57- latek. Więc wszystko jasne? No, nie do końca. Redaktorka nie podaje na jak długo kierowca ciężarówki pójdzie siedzieć.
PRAWDA O DZIAŁKACH?
Zgodnie z winietowym zawołaniem, dzięki notatce Włam na działkę, poznajemy bolesną prawdę o tym do czego służą działki. A więc opowiastki emerytów o marcheweczkach i pietruszeczkach - to głodne kawałki. Odkryło to, z narażeniem własnej wolności, młode pokolenie w osobie Michała D. (19 lat). Ten młody mężczyzna włamał się do jednej zaledwie altanki i co tam zastał? Plony i narzędzia ogrodnicze? Otóż nie. Wyniósł alkohol i inne napoje o wartości 500 zł. Zniszczył również przedmioty będące na wyposażeniu altany. Jakie to przedmioty – nie wiadomo. Jednak rzecz działa się na terenie ogródków działkowych… „Chemik”.
POGOTOWIE REDAKTORSKIE
Cholera wie po co Redaktorzy piszą nam o tym ile razy wyjeżdżało w lipcu pogotowie w powiatach. Dodatkowo te same dane o wyjazdach pogotowia w powiecie żagańskim opublikowane są zarówno na stronie 8 jak i 19. Notki różnią się jedynie podpisami Redaktorów.
STUDIUM DZIENNIKARSTWA PIOTRA PIOTROWSKIEGO
Po myśli, pomyślnie, po maśle…
Redaktor pokonał histerię z poprzednich tygodni i już zachwycony jest perspektywami pałacu w Żaganiu. Z satysfakcją donosi, że syndyk firmy INTEGER w upadłości postanowił kontynuować remont, a nawet – jak pisze Redaktor – Jeśli wszystko pójdzie po myśli, we wrześniu zostanie podpisany aneks do umowy i prace zostaną dokończone. Czyją myśl ma Redaktor na myśli nie wiadomo. W każdym razie swoje myśli Redaktor musi teraz skoncentrować na innych działaniach Sławomira Kowala. I koncentruje, a w zasadzie robi za GPS-a burmistrza. W każdym niemal swoim artykule dużo uwagi poświęca czy Kowal był na imprezie opisywanej przez Redaktora, czy też nie był. A jeśli nie był, to gdzie był w tym samym czasie.
Redaktor dopadł idiotę
Wielki sukces Redaktora. Ułożył scenariusz do filmu gangsterskiego pt: Zabójca Beaty schwytany. Policja wykonała swoje czynności i ujęła sprawcę śmiertelnego potrącenia młodej kobiety z Borowego. Jednak Redaktor odczuwa potrzebę osobistego zaangażowania emocjonalnego, które go całkiem zaślepia i pozwala kreślić scenariusz nie z tej ziemi:
- Policjantów udało się schwytać (…)
- Mężczyźnie prokuratura zarzuca się
Trudno się więc dziwić, że po takich dziwnych zdarzeniach Reaktor postanowił nieco wkroczyć do akcji. Prezentuje fotkę auta z otwartą klapą nad silnikiem i komentuje: Jazda 23-letniego idioty oraz Mężczyzna nie dojść, że (…). Tylko czekać na kolejne pokutne gesty pracodawcy Redaktora na pierwszej stronie. Nawet z pierdla sprawca potrącenia może udowodnić Redaktorowi, że nie dojść, że nie jest idiotą to i również zabójcą.
Temida czy Sziwa?
Redaktor uszczęśliwiony. Mieszkaniec z Rudawicy poszedł do pierdla na siedem miesięcy. Jechał autem  i miał 3,57 promila. Mirosława P. miała 3,47 promila. Też jechała autem. Dostała 6 miesięcy odsiadki, ale… w zawieszeniu. Za 2,32 promila mieszkaniec Borowego dostał cztery miesiące. W zawieszeniu. Pięciu nieznanych bohaterów dróg, którzy byli kierowcami – jak to określa Redaktor – po pijanemu, załapało się… na prace w czynie społecznym. Tytuł radosnej publikacji: Surowe wyroki za jazdę na bani. Tymczasem te wyroki są raczej do bani, ale to zbyt skomplikowane jest dla Redaktora.
„Elyta” w rytmie salsy
Redaktor pieje z zachwytu nad słusznością wydania 63 tysięcy złotych na koncerty Międzynarodowego Forum Perkusji. Jeden – Jose Torresa z zespołem zgromadził w plenerze… aż 300 osób. W niemiłosiernym tłoku Redaktor zdołał wyłowić i wymienić z imienia i nazwiska „elytę”, na którą złożyła się grupka radnych z klubu Stanisława Piniuty, emerytowany generał, jedno małżeństwo przedsiębiorców i komornik. Wykonawca stwierdził, że Żagań jest kulturalną ambasadą Polski. Szkoda, że nie wymienił w jakim kraju. Redaktor odnotował też, że wszystkim było żal, że do ambasady nie przybył burmistrz Sławomir Kowal, który zachował się jak skąpiec i pożałował potrzebnych organizatorom 123 tysięcy. Nic to jednak, bo udało się wszystko znakomicie, a impreza spełniła pokładane w niej nadzieje, które wyjątkowo trafnie i szczerze sprecyzował Redaktor: Koncerty dla wielu znanych żaganian to okazja do pokazania się w nowych kreacjach, a dla radnych – zyskania popularności. Niezwykle ważnym celem imprezy, podkreślonym przez Redaktora ekstra, jest taniec Pani Elżbiety Piniuty. Jeszcze jak do przyszłego roku Redaktor nauczy się prawidłowo nazwiska patronki Żagańskiego Stowarzyszenia Muzycznego (beneficjenta pieniędzy samorządu), to i cele edukacyjne Forum dla miejscowej ludności da się jakoś uzasadnić. Acha! Chciałbym dodać, że dożynki w mojej wsi miały mniej więcej taką samą frekwencję… jak salsa.
Moda na Czarnych
Redaktor i jego ukochany prezes Jerzy Woźniak nie odpuszczają. Serial trwa. Redaktor pisze kolejny jego odcinek. Obsada roli głównej oczywista. Po tym, jak żagański klub nie otrzymał licencji na grę ani w w drugiej, ani w trzeciej lidze, prezes Jerzy Woźniak podał się do dymisji. Jak przyznaje miał chwilę słabości. Po krótkim namyśle, postanowił jednak cofnąć rezygnację i ponownie rządzić Czarnymi. Czyli niczym. Teraz to czytelnicy mają chwile słabości… pardon…  nudności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz