12 sierpnia 2012 r. Iłowa była miejscem narodzin arcyciekawego
i kompletnego artysty. Artysta ten narodził się w kościele parafialnym pw.
Najświętszego Serca Pana Jezusa. Chociaż wcześniej – bez żadnych podejrzeń o
artyzm można go było czasem zobaczyć na głównym placu iłowskim z werbelkiem w
rogatywce strażaków i w umundurowanym szeregu miejscowej dętej orkiestry.
Ze swoim recitalem wystąpił mieszkaniec Iłowej,
uczeń magistra Stanisława Piniuty w PSM I stopnia w Żaganiu, i jego absolwent w
Społecznej Szkole Muzycznej II stopnia, absolwent klasy perkusji prof. Jacka Woty
w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Obecnie student w klasie perkusji prof. Gerta
Martensena w The Royal Danisch Academy in Music w Kopenhadze.
Michał Jedynak – zagrał wybitny recital solowy,
multiinstrumentalny, szaleńczo trudny i wirtuozowaski. Zagrał dla „swoich”,
którzy na początku byli kompletnie zdezorientowani tym, co im się przydarzyło.
Michał Jedynak zdobył przebojem ich serca. W kościele parafialnym w Iłowej wieczorem
12 sierpnia 2012 r. byli świadkami jak z niepozornego chłopca, młodzieńca
powstaje wspaniały artysta. I oni to zrozumieli, choć nie każdy takt i nie
każdy pasaż i nie każda nuta jest dla nich do odczytania. Jednak sztuka to
czucie i serce. I wszyscy w tym kościele to zrozumieli i poczuli. I nagrodzili „swojego”
Michała owacją. Poczuli, że wydarzyło się w ich życiu, w życiu ich Iłowej coś
bardzo ważnego.
Zapewne Michał Jedynak dysponuje po raz ostatni
czasem do – prawie końca sierpnia. Mógłby więc przecież wystąpić dla
mieszkańców Żagania, którzy nie raz widzieli Michała w tylnym rzędzie orkiestry
szkolnej. Albo jak wychodził przed szereg, by zagrać po raz pięćdziesiąty ten odwieczny
„Taniec z szablami”. Taki – po prostu miły, cichy chłopak. Zniknął na kilka
lat, by się uczyć tej perkusji we Wrocławiu i w świecie. I nagle wraca.
Artystą. No to przecież więc oczywiste, że powinien zagrać na Międzynarodowym Formu
Perkusji w Żaganiu. Powinien wystąpić na tym Forum! Pytam Michała Jedynaka
dlaczego nie ma go w programie Forum, w którym jest miejsce ciągle dla tych
samych osób. Tych samych uczestników „wesela”, tańczących wciąż to samo chochole
Rio de Żaganeiro. Oglądam afisz. Ciągle te same, starzejące się nazwiska.
Kubańczyk nie z Kuby, Japonka nie z Japonii. Pytam Michała Jedynaka dlaczego
nie ma go w programie i na afiszu, sfinansowanych z pieniędzy żagańskich
podatników, dla których grał ten „Taniec z szablami”… Dla których dziś po 6
latach nieobecności mógłby otworzyć świat współczesnej perkusji… Niech Pan zapyta o to organizatorów
odpowieda mi Michał Jedynak – kompletny artysta, wychowanek (na dobre czy na
złe) Stanisława Piniuty – organizatora Międzynarodowego Forum Perkusji. Pytam
więc: Dlaczego w programie tegorocznego Międzynarodowego Forum Perkusji nie ma
Michała Jedynaka – artysty stąd i z Kopenhagi?
Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapki wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur,
ostał ci się ino sznur.
Stanisław Wyspiański "Wesele"
Fotografia Michała Jedynaka z recitalu w Iłowej
dzięki uprzejmości Adama Żyworonka. Cała galeria zdjęć z recitalu pod adresem:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz