TYDZIEŃ
DLA ULUBIENICY
Redaktor
Aleksandra Łuczyńska załamuje ręce nad niepewnym losem podległego Starostwu
Młodzieżowego Domu Kultury w Żarach. Jest to też okazja dla Pani Redaktor dla
dania upustu nieskrywanego obrzydzenia do Starosty Marka Cieślaka, który przez cały tydzień był nieuchwytny, bo oglądał
zamagania swojej ulubienicy Iwony Matkowskiej na IO w Londynie. Faktem
jest, że z kalendarzem Pana Starosty jest coś nie tak, bo jego ulubienica
załatwiła swój start w jeden dzień. Może Pani redaktor zapyta co tam w tym
Londynie się naprawdę działo? O MDK już nie musi. Wystarczy wczytać się w sąsiedni
artykuł Pani Redaktor. Ma tytuł Powiat leży
na łopatkach (…). Czyżby rzuciła go ulubienica?
JAK ZE ŚLEDZIEM
Żagańska Kasandra
(Kassandra) - radny Mirosław Ramza wieszczy: (…) ale czuję, że puszka pandory dopiero się otworzyła. Redaktor
Sebastian Chabiniak nie do końca rozumie
o co radnemu chodzi, bo z Pandory robi coś w rodzaju śledzia w oleju. Obu panom
przypominam, że Apollo dał Kasandrze zdolność przewidzenia przyszłych
nieszczęść, jednak zawiedziony brakiem uczucia z jej strony, spowodował, że
nikt w nie nie wierzył.
Zaś jeśli chodzi o
puszkę - w rzeczywistości była to gliniana beczka, z której po otwarciu
rozlazły się po świecie wszelakie nieszczęścia. Pamiętać jednak warto, że
zgodnie z wolą Zeusa – na dnie beczki była… nadzieja.
WYSPA DZIECI
Redaktor/ka (mhz) tropi dzieci. W artykule Gdzie jest właściciel? znajduje je w
porzuconym pustostanie po starej kotłowni, która stanowi „świetne” miejsce na dziecięce zabawy. Obok kolejny
artykuł: Szambo przy szambie. To z
kolei miejsce kusi dzieci do urządzania
tam zabaw. W przypadku kotłowni Red. domaga się, żeby właściciel
zareagował, a odnośnie szamb, że wypada
posprzątać. O kochających i zatroskanych rodzicach ani słowa.
FARFOCEL STORY
Donosiciel poszukiwał
w zeszłym tygodniu farfocla w szprotawskiej kranówce. Bezskutecznie. W tym
tygodniu czyni to z identyczną skutecznością Lokalna. Jak tu dorobić się własnego Loch Ness?
GROSZ DO GŁOSA
Lokalna wpadła w zachwyt nad akcją Tomasza
Kwarcińskiego, który wyszedł na miasto z puszką, by zbierać na podwyżkę
Burmistrza Kowala. Zebrał jednak tylko 67 groszy. Niech mieszkańcy podziękują burmistrzowi za wszystkie inwestycje! -
wykrzykuje performer. Dopiero będą jaja jak w drugiej turze przyszłych wyborów
w Żaganiu Sławomir Kowal dostanie 67 głosów więcej od przeciwnika/czki…
ROLA DLA DONOSICIELA
Kto zapłaci długi
„Czarnych”? – martwi się red. (ptt).
Oczywiście, gdyby klub dalej istniał – nie byłoby żadnego problemu, Od lat
przecież spłacali je mieszkańcy Żagania – zwłaszcza ci, którzy brzydzą się
polska piłką nożną. Donosiciel wbrew
oczywistym faktom i z maniakalnym uporem twierdzi piórem (ptt), że Najprostszym było
otrzymanie licencji na grę w III lidze. Prowidłowe pokierowanie sprawami klubu
umżliwiłoby spłacenie zobowiązań Czarnych oraz utrzymanie bytu drużyny.
Bliższe to jednak odbytowi niż bytowi. W związku z tym, że jednak – na
żagańskie szczęście Klub zaprzestał zasysania publicznych pieniędzy, stał się
dla niektórych atrakcyjną padliną. Donosiciel
pisze: odsłona pt. „Czarni Arena Żagań”
trwać będzie jeszcze długo. Red. podnieca się, że wielu ludzi chce przekazać nowe, nieznane dotychczas szerzej materiały,
ba! Twierdzi, że posiada dowody w postaci nagrań. Na koniec pada
dramatyczne, wytłuszczone i podkreślone pytanie: Czy w Żaganiu będziemy mieli swoje „Watergate”? W tym momencie –
dam głowę – mnóstwo czytelników zadaje sobie pytanie – a co to jest ta/to/te
„Watergate”?! Niech się Czytelnicy nie turbują – Donosiciel pyta z fałszywą skromnością Kto spełni rolę „Washington Post”? No przecież to jasne. Teraz
chodzi tylko o to żeby pod sygnaturą (ptt)
udało się jakoś odnaleźć Boba Woodwarda i Carla Bernstaina. Rola Nixona jest
zajęta. A kim jest Głębokie gardło?.
BAĆ SIĘ CZY CIESZYĆ?
Ze zwykłą dla siebie
gramatyczną poprawnością Redaktor Sebastian Chabiniak donosi, że: pomysł ma stanąć na sesji wojewódzkiej i
wtedy zostanie powołany szpital wojewódzkiej. Prawdopodobnie Redaktor
cieszy się, że właścicielem 105 Szpitala w Żarach (a więc i jego filii w
Żaganiu) zostaniemy – my wszyscy – mieszkańcy Lubuskiego. Uprzejmie
przypominam, że taki interes prowadzimy już („ręcami” Pani Marszałek) na północy
naszego województwa. Długi dawno przekroczyły tam 200 milionów. Może jednak jak
naszybciej uchodzić Borami Dolnośląskimi nieco bardziej na południe, albo… za
Nysę.
KRÓLEWSKIE DYLEMATY
Redaktor Edyta
Jakubowska martwi się nowym wizerunkiem Szprotawy. Czy symbol korony właściwie
zadziała na inwestorów? A jeśli inwestorzy przypomną sobie i skojarzą nowy
logotyp z poddaństwem, bezwzględnym posłuszeństwem i wysokimi podatkami? Oj
tam, oj tam Pani Redaktor – Brytyjczykom, Szwedom, Holendrom, Hiszpanom,
Belgom, Duńczykom, Norwegom… kojarzy się całkiem inaczej. Więcej wiary i…
staranności (artykuł Koroną w wizerunek
zaopatrzony jest w herb Gminy Wymiarki), a wszystko pójdzie dobrze.
DLA TYCH CO NA
SZPILKACH
Redaktor Sebastian
Chabiniak nie widzi różnicy między prostowaniem
a wyrównywaniem chodników. Chodzi
jednak o naprawę ich nawierzchni. W tej dziedzinie panuje jednak pełna zgodnośc
Redaktora i Radnego Stanisława Piniuty, nawet co do lokalizacji. W pierwszej
kolejności zabrano się do roboty przy Pomorskiej. Dlaczego akurat tam? Redaktor
motywuje: Latem na wyrównanie chodników
liczą głównie panie, które chętnie zakładaja buty na szpilkach.Co prawda to
prawda – żona radnego cudownie prezentuje się w swoich szpileczkach, gdy
wędruje na Pomorska do męża na zebranie Stowarzyszenia.
KAWA NA ŁAWĘ
Redaktor Edyta
Jakubowska – abyśmy nie mieli żadnych wątpiwości o co jej chodzi – pisze: Jak sama nazwa wskazuje, park będzie
zlokalizowany w parku. Dzięki!
W OCZEKIWANIU NA CYRK
Lokalna już od pewnego czasu donosi o niezłym
pasztecie w Gozdnicy.Brak tam forsy i Burmistrz musi zaciągać kredyt na bieżącą
działalność. O jakichkolwiek inwestycjach nie ma mowy. W tej sytuacji władza i
mieszkańcy zgodnie zabrali się za… rozrywkę. W lipcu pobiesiadowali sobie za
100 tysięcy, a teraz – jak donosi tygodnik do miasta przyjechał cyrk. Red. (sc)
spostrzegawczo stwierdza: (…) mieszkańcy
czekają na następne tego typu atrakcje. Bez wątpienia już się doczekali. Na
następnej stronie Redaktor Bartosz Kulej pisze o tej samej Gozdnicy, że mieszkańcy budynków komunalnych nie mają co
liczyć na jakiekolwiek remonty. Nie możemy sobie na to pozwolić ze względów
finansowych – tłumaczy Marek Jankowiak z magistratu.
PARADA BYKÓW
- Red. (ptt) – (Czarni Arena Żagań ur. 1957 – 2012?) nie wiedzieć dlaczego
Prezesowi J. Woźniakowi przypisuje do wypowiedzi wyłącznie błędne formy: nie dawanie;
Jak bym;
zainteresowały by
się; wygladała by
może. Tymczasem Prezes Jacek Skiba całkiem poprawnie: byłoby; mieliby… Może to jednak – jeszcze
niedostrzegalna i subtelna różnica klas – od B do…
- Ten sam (ta sama)
Red. (Ile kosztowali nas Czarni?) pięciokrotnie nie radzi sobie ze skrótem od
tysiąca. Manierycznie używa formy: tyś. Nie zawsze się pisze jak się słyszy…
- Niezawodny redaktor
Piotrowski zaskakuje liczbą mnogą od słowa babcia. Dwukrotnie pisze, że kilka starszych babci chce zamknąć
dyskotekę w Żaganiu. Mniej zaskakujący w jego wydaniu jest dziwny podział słowa
- tymczasem. Redaktor zauroczony grą Sprotavii napisał: tym czasem.
- Redaktor Marcin Ruszkiewicz w artykule o Sparcie Grabik nie
odróżnia znaczenia słów pewny i pewien, a one jednak się trochę
różnią. Redaktor pisze dwukrotnie, że Sparta zakończyła pewny etap w historii
klubu, a to jednak chodzi o pewien etap. Ale, Polacy – nic się nie stało.
STUDIUM
DZIENNIKARSTWA PIOTRA PIOTROWSKIEGO
Gdzie jest d…?
Redaktor mocno
skomplikował problem położenia d…. Tytuł jego artykułu jest uspokajający i
potwierdza kategorycznie: Zawsze mamay d…
z tyłu!. Niepokojący jest tylko ten końcowy wykrzyknik, który mógłby
wskazywać, że Redaktor dopiero tę prawdę odkrył. Gorzej zaczyna się dziać im
dalej w tekst. Oto okazuje się, że Beata Kępska – jedna z bohaterek publikacji
Redaktora - jest po pierwsze chłopcem i to do bicia, a także oburza ją fakt, że
Jaby się nie obrócić, zawsze mamy dupę z
tyłu! – wykrzykuje Pani Beata. Redaktor skrzętnie to publikuje. Kompletnie
tego nie rozumiem, bo u nas – chłopców tak po prostu z dupą już jest.
Taniej się nie da
Redaktor opisuje
wypadek - zderzenie kierującej peugeotem z ciężarówką. Kobieta odniosła
obrażenia i trafiła do szpitala. P. Piotrowski twierdzi, że… przepłaciła. Nie byłbym taki pewny.
Maszkaron to nie
makaron
Ogłoszony jest
plebiscyt na najlepszego młodego przedsiębiorcę w powiecie żagańskim. Redaktor
twierdzi, że zwycięzca otrzyma możliwość ekspozycji w Starostwie Powiatowym,
oprócz nagrody rzeczowej i… maszakronu.
… i po Kowalu?
Redaktor w spółce z
Marcinem Sawickim zabrał się do odwoływania burmistrza Żagania. Narobił się jak
cholera przy sondzie zorganizowanej z tej okazji. Kowal przegrał 4:1, a i to „1”
wisi na włosku, bo pan Mirosław dostrzega wprawdzie, że Sławomir Kowal jest
dużo lepszy od Marka Kopty, ale nie podoba mu się nowy zastępca burmistrza.
Pozostali mieszkańcy chętnie odwołaliby Kowala w referendum. Miarodajność sondy
Gazety Regionalnej podważa jednak fakt, ze redaktorzy nie są w stanie rozpoznać
płci towarzyszacych wypytywanym mieszkańcom dzieci. Na fotografii – w
towarzystwie pani Grażyny (za odwołaniem Kowala) są chłopiec i dziewczynka.
Redaktorzy twierdzą jednak z uporem, że są to wnuczki. Ja uważam, że wnuczęta.
Zrozumieć lifting…
Pomaga nam Redaktor
przy pomocy remontu drogi w Małomicach: Nowa
nawierzchnia, kanaliza, chodniki i oświetlenie. Ulicę Jana Pawla II w
Małomicach czeka pełen lifting. W dosłownym tłumaczeniu lifting to podnoszenie,
a w rozumieniu potocznym lifting odnosi się głównie do operacji plastycznych, w
których podnosi się skórę różnych części ciała. Podniesienie więc nawierzchni i
chodników, a nawet oświetlenia na Jana Pawła II w Małomicach jakoś się w głowie
mieści, ale z tą kanalizą to radzę wykonać raczej lowering.
Grzecznie porapują
Redaktor zaprasza na
trzecią edycję „Rap Day” organizowaną przez Szprotawski Dom Kultury. Bez obaw.
Gówniarze nie podskoczą. Pani dyrektor Teresa Zima zapewnia: (…) bezpiecznie mogą uczestniczyć w nim
młodsi słuchacze. Tych bardzo młodych – niepełnoletnich zapraszamy wraz z
opiekunami. Jak to się udało? Koncert
jest z cenzurą – informuje pani Dyrektor, a Pan Redaktor grzecznie o tym
pisze. Komuno wróć. Kadry gotowe.
Koneser
Redaktor zapowiada
jeden z koncertów „Przedsionka do Raju” w ramach wizyty w Żaganiu artystów
bioracych udział w prestiżowym Festiwalu „Muzyka w Raju”, który odbędzie się w
Paradyżu. Redaktor pilnie trzyma się otrzymanych notatek programowych
dotyczących występu dwóch wybitnych wiolinistek z Kanady. Potrafi nawet docenić
takie szczególy jak to, że ich grę i
wzajemne muzyczne porozumienie określa się często jako „telepatyczne”.
Podziw budzi wiedza Redaktora o tym, że
Kanadyjki znane są ze spektakularnych aranżacji repertuaru barkowego na dwie
tzw. viole da gamba. Powalajacy jest jednak tytuł tej wybitnej publikacji.
Piotr Piotrowski pisze: Kanadyjki dadzą
jazzu. Sądze jednak, że Redaktor znów dał dupy.
Maniakalny upór…
Wykazuje Redaktor w
sprawie antycznej – wchodzenia do rzeki. W poprzednim Tygodniku (nr 5/2012 Z księgi przysłów antycznych) posłał
dwukrotnie do tej samej rzeki swojego rozmówcę. Zwróciłem uwagę, że Heraklitowi
z Efezu nie chodziło o wchodzenie, ani też o kogokolwiek kto to czyni. Redaktor
coś tam zrozumiał, ale niewiele. W kolejnym wywiadzie posyła Tadeusza Bergera.
Tym razem trzy razy. Bardzo jednak ważne jest, że Redaktor próbuje cokolwiek
łyknąć z antyku (i chyba w tajemnicy czyta mojego bloga), bo tym razem - wprawdzie
cholera wie po co - słowo rzeka ubrał w cudzysłów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz