NAJGŁUPSZA
STOPKA ŚWIATA
Tygodnik
zaczynam od inicjacyjnego doświadczenia z czasopismem donosiciel wiadomości z powiatu
żagańskiego. (Jaki miły tytuł!). Już po szybkim przewróceniu pierwszej
strony, na której poza 10 herbami i zapowiedzią, że:
a) Starosta Żagański
Marek Ślusarski
ma coś dla czytelników Donosiciela
oraz, że
b)
Daniel Marchewka – Przewodniczący Rady Miasta ma też coś dla Naszych czytelników - o Czarnych
…
nic więcej ciekawego nie ma.
Na stronie 2
najciekawsza jest stopka redakcyjna, z której treści wynika, że Na podst. Art. 25 ust. I pkt I b ustawy z
dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych WYDAWCA zastrzega
sobie, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w DONOSICIELU
wiadomości powiatu żagańskiego jest zabronione bez jego zgody.
… O kurwa! Sięgam do
tej ustawy, a tam piszą, że w tym artykule, ustępie, punkcie i podpunkcie
chodzi o aktualne artykuły na
tematy polityczne, gospodarcze lub religijne. Takich nie znalazłem. No,
poza jednym – Mniej dla Leszna Górnego,
z którego możemy się dowiedzieć, że Leszno
Górne wita jakąś wstrętną szopą, ale też, że wieś pięknieje – o czym świadczyć
ma dwóch brzuchatych i łysych facetów, z których jeden nazywa się Władysław
Sobczak i jest sołtysem, ale który to z tych dwóch – Miłośnicy Donosiciela muszą
sobie wybrać, albo wylosować. Donisiciel – jak przystało na tytuł - mimo pięknienia
wsi zastrzega, że policja musi być.
Przydałby się też miejscowy matematyk, który redaktorce Edycie Jakubowskiej
poprawiłby rachunki. Pisze ona bowiem, że połowa z 37 tysięcy funduszu
sołeckiego to… 24,5 tysiąca. Donoszę, że nie. Aha! I jeszcze chciałbym dodać,
że – odnośnie aktualnych artykułów na tematy polityczne – lizydupski wywiad z
Panem Starostą śmierdzi mi w Donosicielu jakimiś wpływami powiatowej władzy…
NA KOLANACH
„Regionalna” już drugi
tydzień tarza się na pierwszej stronie w smole za wielokrotne znęcanie się nad Marią
Wróbel, które miało miejsce na łamach 2 lata temu.
ZAWROTNE TEMPO
„Lokalna” z Żagania opisuje
piórem Bartosza Kuleja mrożące krew w żyłach potyczki 18-latki Sylwii Ciszek z
doktorem Lechosławem Lipowskim. Dramatyczne wydarzenia zaczęły się jeszcze w
maju, a kolejna burza przetoczyła się… na początku czerwca. Tygodnik opisuje to
wszystko pod koniec lipca. Artykuł wzbogacony jest fotką fiolki z ketonalem i
informacją, że to silny lek. Redakcja dopiero wybudzona?
W GĄSZCZU REKORDÓW…
Pogubiła się Redaktor
Aleksandra Łuczyńska. Najpierw pisze, że rekord padł 21 lipca w Lipnie: kierowca miał 2,06 promila. Jednak tego
samego dnia wpadli też rowerzyści – z Żar – 2,32, i Miłowic 2,36 oraz kierowca
nissana - 2,30. Pani Redaktor na koniec jednak oddaje sprawiedliwie palmę
pierwszeństwa rowerzyście z Pietrzykowa – 2,46. Lipno załamane.
JAK ŻYĆ ?
„Lokalna” donosi o
potwornych męczarniach mieszkańców Żagania. Na placu przy ul: Sobieskiego
powstał samorzutny, oblegany i zatłoczony parking. Miasto – zdaniem czytelników
- zachowuje się skandalicznie, bo przecież Mieszkańcy
chcą stawiać auta na czymś równym, a tak to muszą się męczyć. By udowodnić
słuszność żądań redakcja publikuje fotkę… prawie pustego placu. Nawierzchnia placu
niewątpliwie strasznie niszczy samochody, ale jak się chce grać w gałę?…
MOSTEK NIEZGODY
Remont mostku na
Żakowie – dzielniczki Iłowej - wywołuje lawinę komentarzy. „Lokalna” postawiła hamletowski
dylemat - czy w inwestycji chodzi o inwestycję samą w sobie, czy też o
skrócenie drogi do pracy demokratycznie wybranemu burmistrzowi Iłowej z domu w
Koninie Żagańskim? Sebastian Chabiniak, który postanowił zająć uwagę
Czytelników tym rozdzierającym dylematem - powierzchnią większą niż pół strony -
ponosi porażkę. Czytelnicy (trzech) dzielą się idealnie na pół. Jeden przeciw
Gliniakowi, jeden za, trzeci się waha, bo chodzi mu o… mostek.
ŻEBY SIĘ ROWERZYŚCI
NIE ZGUBLI…
W gąszczu ścieżek
rowerowych (w Żaganiu ok. 400 metrów) powstać ma mapa ich wszystkich w całym
powiecie. Zapowiada to „Regionalnej” Paweł Lichtański. Mówi też, że
zrealizowanie ścieżek w centrum miasta jest ciężkie, bo za mało w nim miejsca.
Zdecydowanie więcej miejsca mają oczywiście Holendrzy w centrum Amsterdamu. Tam
zresztą nie mogli sobie poradzić z mapami i postanowli, że ścieżki będą wszędzie.
Co do mapy – to największą i uroczą prostotą charakteryzuje się mapa 1 (jednej) linii metra
warszawskiego.
SUROWA RĘKA
REDAKTORSKIEJ SPRAWIEDLIWOŚCI
Jedną z cech
charakterystycznych dla gazet lokalnych umysłowo, jest idealna zgodność co do
wsadzania z dziką satysfakcją - na jak najdłużej i za byle co - własnych
czytelników do pierdla. Oto przykładowe wyroki:
- facet (25 lat)
włamał się do kiosku z prasą. Ukradł czasopismo z płytą CD. „Lokalna” i
„Regionalna” zgodnie wsadza gościa do pierdla na… 10 lat. Dodatkowo „Lokalna”
chce mu zadać cierpienie w postaci konieczności czytania. Ciekawe, że
nie pooglądania CD…
- 12 lat „puszki” dla
Przemysława W. za to, że… Pobił i ukradł
rower planuje „Lokalna”. „Regionalna” twierdzi jednak, że to za rozbój na
14-latku i próbę kradzieży jego roweru.
- za pobicie się
między nawalonymi przyjaciółmi z Bułgarii, uczestniczącymi w weselu – trójkę z
nich za zdemolowanie wiekowego mercedesa można spokojnie wsadzić na 5 lat.
- za napad na sklep
26-letniemu recydywiście „Regionalna”
wskazuje 12 lat.
- żona (19 lat), jej nowy chłopak
(33 lata) oraz jej brat (22 lata) w trójosobowym napadzie na byłego męża żony i
zabraniu mu okularów oraz innych – mniej cennych (1.100 zł) przedmiotów,
zgodnie z maksymalnymi przewidywaniami redaktora Piotrowskiego wyjdą z pierdla
odpowiednio w wieku:
- żona – 34 lata; jej
chłopak – 48; brat – 37. Zdaje się,
że mimo wszystko bardzo młodo wyglądał będzie mąż…
- za podpalenie
komórek na Moczyniu w Żaganiu – i „Lokalna „ i „Regionalna” dają Józefowi R.
(23 lata) 5 lat.
Na razie jednak wymierzaniem
sprawiedliwości zajmują się na szczęście sędziowie…
SZYBKI WINCENTY
Sekretarz Małomic
Wincenty Chłostowski opowiada Redaktorowi, a ten po swojemu opisuje: Raz byłem świadkiem jak przez Mickiewicza
przejechał samochód z szybkością ok. 100 km/h. Kiedy podszedłem do kierowcy
zapytać dlaczego tak pędzi, ten wzruszył ramionami i pojechal dalej.
Tadziu! Trzeba było podejść jeszcze szybciej J
RAPTOWNA REWOLUCJA
… odbyła się u
piłkarzy Raptusa w Dzikowicach. „Lokalna” relacjonuje: także w klubowej szatni, w której wykonano wiele prac. Na drzwiami wejściowymi
zawieszono tabliczkę informacyjną, a w szatni pojawiły się wieszaki. Najbardziej
szokuje ta tabliczka.
ALBO PIEKŁO ALBO RAJ
Nie może się zdecydować
„Regionalna” co do nieistniejącego już Domu Dziecka w Łęknicy. Na stronie 20 z
łezką w oku wspomina Jan Sierszulski: To
wszystko tętniło kiedyś życiem. Dbaliśmy o wszystko. Dookoła posadziliśmy
drzewa owocowe. Zbudowaliśmy boiska do piłki nożnej, siatkówki, szczypiorniaka,
a nawet kort tenisowy! Niewiele jest o dzieciach w tym artykule Redaktora Marcina
Chwały. Więcej o ich losach dowiadujemy się z artykułu Redaktora Norberta Królika
na str. 3, w którym czytamy o zeznaniach świadka w sądzie: krzyczała i bluźniła na wychowanków (…) po jednym z zajść, kiedy prawdopodobnie doszło do molestowania
seksualnego jednego wychowanka przez drugiego, pobiła winnego. Powiedziała, że
mu wpierdoliła (…) Otwarcie
opowiadała,że kazała klęczeć jednemu z dzieci z podniesionymi rękoma i że użyła
pasa. Był (…) świadkiem jej
agresywnych zachowań na korytarzach Domu Dziecka, kiedy to przeklinała na
dzieci i potrząsała nimi.
SIŁA BANERA?
O dostarczanie paliwa
dla spółek miejskich w Żarach odbył się zażarty przetarg. Rzutem na taśmę (upust
25 groszy na średniej cenie litra) wygrał PKS. Przegrany – Waldemar Wagner
złożył ofertę o 2 tysiące złotych droższą. Zapewne o wiele mniej kosztował
zwycięzcę baner wyborczy na nowo wybudowanym dworcu autobusowym. Tam było jakoś
tak: Dziękujemy
ci Wacku!
PARADA BYKÓW
Redaktor Sebastian Chabiniak
pisze, że:
- Do słownych utarczek i pyskówek na sesjach
żagańskiej rady miasta zdąrzyliśmy się
przyzwyczaić,
- Sławomirowi Kowalowi
z byłą kontrkandydatka jest niepodrodze,
- droga do Ilowej i spowrotem
prowadzi,
- kapitalny remont ulicy będzie nie prędko, a z kolei postawienie hopek na Mickiewicza będzie nie
zgodne z przepisami
Redaktora Chabiniaka
dopędza jednak sprawnie inny „hodowca” byków – Bartosz Kulej:
- (…) solistą akompaniować
będzie Michal Styszyński, absolwenta Akademii Muzycznej (…)
- (…) nie mogło zabraknąć niesmiertelnej Kalinki
czy Biełyjech Rozów (…)
Nie odpuszcza Mistrz -
Piotr Piotrowski, który donosi, że: dwóch
nauczycieli z gminy Iłowa otrzymało awanse na wyższe stopnie zawodowe. Na
zdjęciu są jednak dwie nauczycielki. Tradycyjne problemy ma z odmianą w języku
polskim:
- jego rywalem była Tęcza Krosno Odrzańskiego
– a wystraczyło napisać Odrz. – i po kłopocie.
- Zarząd klubu poinformował jego i piłkarze,
że (…)
- Cieszą się w szczególności (…), bo bejrzą derbowe mecze z Promieniem Żary
czy Sprotavią Szprotawą
