Moja ostatnia prognoza – poza
drobnymi odchyleniami w czasie – znów się sprawdziła. Mamy upragnione UPAŁY. Organizm
się buntuje, ale co to ma za znaczenie dla przesympatycznego młodzieńca, który
im goręcej, tym częściej z uśmiechem paraduje pod moimi oknami na swoim
przymałym rowerku, do którego zamontował sobie kolumnę grającą jego ulubioną, a
przeze mnie słabo rozumianą muzykę. Buntuje się też jednak i przyroda. Nad
linią Zielonego Lasu pojawiła się jakaś pręga w kolorze smerfowym. Czy będzie
burza? Nie potrafię przewidzieć. Wykresy, z których korzystam wykluczają to
dziś. Noc będzie bardzo ciepła – gwarantowane 18 stopni. Młodzież z naszych żarskich
i żagańskich okolic będzie miała wymarzone warunki do spotkań, które i dla
mojego pokolenia były bardzo ważne. TU MOJA PROŚBA – nie psujcie sobie tych
najfajniejszych chwil CHEMIĄ o nieznanym składzie! Jutro będzie prawie tak samo
upalnie i pogodnie, choć temperatura będzie nieco niższa niż 30 stopni. Po
południu zacznie nieco mocniej wiać (do 6 m/s = 22 km/h), wiatr z południowego
gwałtownie zmieni kierunek na zachodni i północno zachodni. To waśnie wskazuje
na możliwość krótkich, ale gwałtownych burz. Uważajmy w sobotę od 13:00 do
17:00. W nocy z soboty na niedzielę będzie nadal ciepło, ale już tylko 13 – 15
stopni. Niedziela. Zdecydowane pożegnanie z upałem. Będzie najwyżej 21 stopni.
Noc z niedzieli na poniedziałek utrzyma temperaturę 15 stopni, ale miedzy 2:00
a 8:00 dojdzie do dużych zawirowań, więc okresowo możemy odczuwać chłód.
Odczucie to będzie potęgować porównanie z dopiero co minionym upałem. W
poniedziałek miły, łagodnie ciepły (do 23 stopni) letni dzień, który godzi
potrzeby wszystkich pokoleń. W nocy z poniedziałku na wtorek temperatura
spadnie jednak poniżej 15 stopni. Czy to zapowiedź jakiejś kolejnej dynamicznej
zmiany?
Opady: Dziś i jutro nie powinno padać.
Jednak w niedzielę od 11:00 do 14:00 popada bardzo solidnie i łączyć się to
może z burzami. Przelotne i niewielkie opady mogą wystąpić również późnym
wieczorem między 21:00 a 23:00. To dobra wiadomość dla mieszkańców Grabika,
znękanych brakiem wody w kranach. Zapewne ustanie podlewanie ogródków i uda się
skorzystać z wodociągu. W poniedziałek nie powinno padać.
Ciśnienie: Teraz mamy ok 1015 hPa (761 mmHg).
Jutro trochę niżej – 1013, ale wieczorem znów będzie obecny poziom. Ciśnienie
zacznie spadać w niedzielę. Od popołudnia będzie 1010 hPa (758hPa), by ponownie
lekko wzrastać od poniedziałku rano.
Zachmurzenie i mgły: Nie będzie mgieł. Niewidoczne dla
nas chmury pojawią się dziś w nocy. I będą narastać i narastać. Chociaż do
sobotniego wieczora będą się trzymać wysoko i będą „cienkie” – wysokość
podstawy 7 km; wierzchołek – 15 km. Gwałtowne zmiany będą widoczne na niebie w
niedzielę. Od południa zachmurzenie bardzo wzrośnie i w zasadzie będzie tak już
do późnego wieczoru. Totalna „zadyma” szykuje się w nocy z niedzieli na
poniedziałek (od 2:00 aż do 11:00). Chmury bardzo się obniżą. Będą wprost nad
naszymi głowami, ale wcale nie musi to oznaczać opadów czy burz.
Wiatr: Cały czas będzie słaby – od 2 do 4
m/s. Silne odchylenie będziemy odczuwać wraz ze zmianą kierunku południowego na
zachodni i północno-zachodni w sobotę od południa do wieczora oraz w niedzielę pomiędzy
14:00 a 17:00.
Pogoda dla tych, których stać (albo
im się tak wydaje) Nie dotyczy tych, którzy będą służbowo:
- w Berlinie: Temperatura w
nocy nie przekroczy 16 stopni. Sobota w stolicy Niemiec będzie i chłodniejsza i
bardziej deszczowa niż po naszej stronie Nysy. Temperatura w Berlinie nie
przekroczy 26 stopni. Od południa będzie też padać – z przerwami od 12:00 do
16:00. Opady będą powiązane z silnym wiatrem i zapewne burzami. W nocy z soboty
na niedzielę będzie w Berlinie bardzo chłodno – zaledwie 10 – 11 stopni. Będzie
też silne zachmurzenie i kolejne opady nad ranem i rano w niedzielę. Przez całą
niedzielę niebo będzie zachmurzone. Przejaśni się dopiero w poniedziałek z
temperaturą łagodnego lata – jak u nas.
-
w Pradze: Oj, stolica braci Czechów nie będzie miejscem przyjaznym dla
meteopatów. Wszystkie elementy pogody będą bardzo zmienne i dynamiczne. W
sobotę będzie jeszcze 30 stopni, ale od wieczora temperatura będzie bardzo
dynamicznie spadała. O 20:00 będzie 25 stopni; w nocy jeszcze bardzo ciepło –
18. W niedzielę i poniedziałek 23 stopnie. Ci jakiś czas będzie padał deszcz –
chwilami ulewny. W Pradze należy się spodziewać wielu opadów. Sobota – od 15:00
do 17:00 – ulewa; od północy do 3:00 ciągły deszcz. Niedziela - od południa do
15:00 – ulewa; od 19:00 do 23:00 słaby, ale ciągły deszcz. Chmury nad Pragą już
są i będą bez przerwy do poniedziałku.
- w najbliższych górach (Karpacz; Szklarska Poręba): Niebo jest już
zachmurzone i pozostanie takie do rana w poniedziałek. Chmurom towarzyszyć będą
liczne i obfite opady deszczu. Sobota: od 15:00 do 19:00 – idźcie sobie na
jakieś piwko pod dachem. W nocy i nad ranem aż do 6:00 przelotne opady. W
niedzielę jak zacznie padać ok. 11:00 to w zasadzie z krótkimi przerwami będzie
kapać do 22:00. Nie radzę więc iść na piwko, bo może to się zakończyć dłuższym
posiedzeniem, a w poniedziałek rano oraz w ciągu dnia będzie wprawdzie dość
chłodno (do 18 stopni), ale bardzo pogodnie. To wymarzona pogoda na górskie
wyprawy.
- nad najbliższym morzem (Międzyzdroje): Nie chcę krakać, ale radzę
zaopatrzyć się w gry i różne towarzyskie zajęcia. Niebo się już zachmurzyło i
pozostanie takie do poniedziałku. Temperatura nie przekroczy 20 stopni. Nie są
to więc warunki do jakiegoś wylegiwania się na plaży. Należy tez spodziewać się
opadów. Sobota: od 12:00 do 14:00 – intensywnie oraz od 18:00 do 22:00 – tak sobie.
Spacery wskazane – należy jednak zabrać sprzęt przeciwdeszczowy. W niedzielę –
od południa do 15:00, a później wieczorem i w nocy. Będą to jednak opady
umiarkowane i w zasadzie przynoszące kojąca ulgę dla spalonych słońcem.
Poniedziałek przywita Was – Wilków Morskich – czystym niebem i temperaturą 20
stopni.
Prognoza pogody dzięki wiedzy
naszych naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego – meteo.icm.edu.p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz