środa, 1 lipca 2015

LUBUSKIE WARTE KANTORU



Spełniają się najsłodsze sny pań trzepiących naszym województwem. Znów jesteśmy sławni. Tym jednak razem nie musimy płacić za sławę publicznym groszem, jak za utrzymanie durnego lotniska dla jednego samolotu dziennie, wożącego urzędowe pupy do stolicy i ze stolicy. Sława pojawiła się sama w postaci sieci kantorów internetowych, które mając swą siedzibę w jednej z naszych trzech stolic (Gorzów (sic!) Wielkopolski, Paradyż i Zielona Góra), stały się firmą numerem jeden w naszej zielonej dziurze.
Cinkciarz.pl – firma kwitnąca dzięki nieudolności władzy, która zrobiła wszystko, by obrzydzić Polakom przyszłość w strefie EUR – jest więc największym biznesem lubuszczyzny !? Doczekaliśmy należnego nam miejsca na mapie gospodarczej Polski.
Żeby jednak było po sprawiedliwości. Wielce się sami np. w Żarach, przysługujemy idiotycznemu kierunkowi rozwoju gospodarczego. Z wypiekami na twarzach udupiamy wizerunek największego zakładu przemysłowego regionu, a dla kilku rozrzuconych po lasach wioch – próbujemy rozwalić wielki projekt gospodarczy na skalę KGHM, który w sąsiednim Dolnośląskiem jest właśnie największa firmą. Śpijmy więc z naszymi paniami u steru spokojnie. Jeszcze chwila, a największą firmą w regionie będzie… Gazeta Regionalna. Ale największą kasę trzepać będzie z naszych kieszeni Jeronimo Martens Polska z siedzibą w Kostrzynie, ale tym koło Poznania - czyli... właściciel "Biedronek"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz